Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty

10 maja 2015

Nr 1 od Wibo

W moim Rossmanie puste półki, 49% podziałało na wyobraźnię i dziewczyny z Katowic wykupiły prawie cały asortyment lakierów z drogerii w centrum miasta (wielkie dzięki kobitki!:) ). Złapałam tylko 2 (w tym jeden bezbarwny, więc nie ma czym się chwalić:P). Ale drugi się udał i jest kolejny piasek w kolekcji. Wibo Granite Sand nr 1. 








Piaski mają to do siebie, że są mega trwałe, nic nie odpryskuje, jedynie na końcach mogą się ścierać, przez te drobiny. Mam go już 3 dzień na paznokciach i w przypadku innego lakieru powinnam już go zmienić, ale jeszcze nie ma takiej potrzeby. Piaski od Wibo są idealnym rozwiązaniem na ekspresowe malowanie, kiedy nie ma za dużo czasu, bo nakłada się je cudownie, nic nie ma szans rozlać się po skórkach, a i wysychają w mgnieniu oka. Mnie jedynie drażni struktura, wolę się macać po gładziutkich paznokciach :P No i problemem może być zmywanie, ale mamy już opanowany patent z folią spożywczą :)

Co Wam udało się złapać na promocji w R?



_______________________________________________________
Podobał Ci cię post? Będzie mi miło jeżeli klikniesz:

Zostaniesz followersem:
Instagram

Lub obserwatorem:
  Follow on Bloglovin

18 stycznia 2015

Panther nails - pierwsze cętki na paznokciach

Jak ostatnio wspominałam spodobała mi się zabawa z paznokciami i mimo, iż w kwestii zdobień jestem prawie zielona, bo umiałam tylko robić kropeczki, kreseczki i to chyba tyle, to polubiłam to. Dzisiaj zrobiłam sobie pierwsze w życiu cętki i jak na pierwszy raz to moim zdaniem wygląda to znośnie:) Bardzo proszę dziewczyny, które są obcykane z tymi sprawami, nie śmiejcie się z moich cudaków :)






I co myślicie? Znowu lakiery z Wibo bo mam ich pełno i bardzo je lubię. Brudny róż to seria Trend Extreme Nails nr 7, natomiast beżyk to stara seria Express Growth nr 351. Ta druga seria nie jest już chyba dostępna, albo pod jakąś nową nazwą bo Wibo sporo pozmieniało. Róż dostałam niedawno od siostry i uwielbiam jego kolor na paznokciach, taki jesienny brudny kolor, słodki :) Spisuje się super, długo utrzymuje się na paznokciach, ale bez top coatu szybko ścierają się końcówki. Dwie warstwy w zupełności wystarczają, szybko wysycha, nawet bardzo szybko.

Jak podobają się Wam moje panterki? :) Lubicie zdobienia na pazurkach?






_______________________________________________________
Podobał Ci cię post? Będzie mi miło jeżeli klikniesz:

Zostaniesz followersem:
Instagram

Lub obserwatorem:
  Follow on Bloglovin

15 stycznia 2015

Duet Wibo na paznokciach

Dawno nie było postu lakierowego, a ostatnio znów mam fazę na malowanie paznokci, więc takich notek z pewnością będzie więcej :) Dziś będzie połączenie dwóch faktur, lakieru piaskowego w macie i zwykłego z połyskiem, te lakiery są już Wam dobrze znane, ale spodobało mi się ich połączenie, takie neutralne kolorki. Nie wiem czy te lakiery są w ogóle jeszcze dostępne bo ostatnio Wibo sporo pozmieniało w lakierach, może zmieniła się nazwa bo z taką samą nazwą ich nie widzę :)


Piaskowy brąz to Wibo WOW sand effect Nr 2, a beżyk to Express growth Nr 351. Tak na wszelki wypadek podaje nazwy bo może ktoś będzie chciał je odnaleźć :) Poniżej możecie pooglądać jak wygląda cały mani. Znane wszystkim i całkiem fajne lakiery w przystępnych cenach, długo się utrzymuję, szczególnie te piaskowe, a aplikacja to sama przyjemność :) Chociaż beż musiałam nakładać 3 warstwami.







No i chyba to takie jesienne kolorki co? :)



_______________________________________________________
Podobał Ci cię post? Będzie mi miło jeżeli klikniesz:

Zostaniesz followersem:
Instagram

Lub obserwatorem:
  Follow on Bloglovin

6 marca 2014

Ulubieńcy lutego - kolorówka

Posty z ulubieńcami pojawiają się u mnie rzadko, ale nie zmieniam kosmetyków zbyt często, więc nie byłoby co pokazywać :) ale postaram się to zmienić i raz na miesiąc, lub ewentualnie raz na dwa miesiące, pokazywać będę Wam moje ulubione kosmetyki. 


Dziś mamy kolorówkę, nad pielęgnacją zastanowię się jutro, ale nie obiecuję notki, bo zbyt wiele kosmetyków mnie nie urzekło w lutym. Podejrzewam, że przynajmniej dwa kosmetyki z tej grupki będą Wam dobrze znane, reszta mogła się obić o uszy i oczy :)



Pierwszym ulubieńcem, o którym już wspominałam jest cień Earthnicity - Royal. Piękny głęboki, chabrowy kolor, ostatnio jestem zakochana w takich odcieniach. Więcej TUTAJ.


Pod dwójeczką kryje się również kosmetyk Earthnicity - puder Silk Glow w odcieniu 'Light', pięknie rozświetlający, z maleńkimi drobinkami. Więcej o nim TUTAJ.  

I ostatni z grupy Earthnicity - podkład (tutaj odcień Natural Light, jednak stosowałam go mieszając z próbką odcienia Alabaster, wtedy było idealnie). Więcej TUTAJ.
Rimmel Lasting Finish Matte by Kate Moss nr 101. Wiem, że spora część z Was je zna, ja póki co mam jeden odcień i kocham go jak nie wiem co :) śliczny, chłodny róż, długo utrzymujący się na ustach, a co najważniejsze daje piękny matowy efekt, który ostatnio ubóstwiam na ustach, chyba minęła era na błysk na ustach. Więcej TUTAJ.

Piątkę na pewno znacie, tego jestem pewna. Pomadka nawilżająca Wibo Eliksir, nr 07. śliczny, tym razem ciepły róż, niestety długo się nie utrzymuje, nawet powiedziałabym, że bardzo króciutko, ale i tak ją lubię. Żeby nawilżała też nie powiem, ale od tego są balsamy. 
Mój nowy nabytek, kredka do brwi od Catrice. Dostępne są 3 odcienie, ja wybrałam najciemniejszy 030 Brow-n-eyed Peas. Zakochałam się w niej, bo nie zrobimy sobie nią krzywdy, a dorysujemy delikatne włoski i przyciemnimy brwi, jednak musi być dobrze zaostrzona. Do tej pory używałam cieni, ale teraz ta kredka będzie moim nr 1!


Którzy z moich milusińskich należą także do Waszych ulubieńców?


_______________________________________________________
Podobał Ci cię post? Będzie mi miło jeżeli klikniesz:
Lub zostaniesz obserwatorem:
  Follow on Bloglovin

7 stycznia 2014

Kolejny piaskowy lakier od Wibo

Drugi piasek w mojej skromnej piaszczystej kolekcji. Powiem Wam szczerze, że jego kolor nie powala mnie na kolana, ja chyba jednak wolę bardziej żywe odcienie, ale skoro już go kupiłam to trzeba wykorzystać nie? Kupiony oczywiście w Rossmanie podczas promocji 40% i chyba tylko dlatego go kupiłam:) Chciałam przetestować te piaskowce, a gama kolorystyczna jest uboga niestety, mam nadzieję, że się powiększy bo to warte uwagi stworzonka.
Kolor jak widzicie to jasny brąz, oczywiście jest to mat, zapomniałam wspomnieć. Mam o nim bardzo podobne zdanie jak o wersji brokatowej nr 1, o którym pisała tutaj, równie fajnie się go nakłada przez jego gęstą konsystencję, szybciutko wysycha, w miarę łatwo się go zmywa jak na taki "tępy" lakier, jednak tak samo jak poprzednik, ściera się na końcach w ekspresowym tempie, już po 2 dniach;/ 





Gdyby nie ścieranie na końcach dałabym mu wysoką ocenę, no i mam nadzieję, że pojawi się więcej kolorów. Lubicie matowe piaski czy nie miałyście jeszcze z nimi do czynienia?Jak chyba jednak wolę wersję brokatową :)

29 grudnia 2013

Pazurki sylwestrowe

Dziś będzie paznokciowo i do tego błyszcząco i sylwestrowo. Lakier kupiony na słynnej Rossmanowskiej promocji, jeden w pierwszych piasków w mojej kolekcji, ze ślicznym mieniącym się na niebiesko i fioletowo brokatem, a konkretnie Wibo WOW glamour sand nr 1.




Efekt jest naprawdę śliczny i na Sylwestra będzie jak znalazł, nie jest to oczywisty niebieski kolor, więc nie tylko do niebieskich kreacji powinien pasować:) Jest gęsty przez ten brokat, ale przez to bardzo dokładnie można go nałożyć i nie trzeba wielu poprawek na koniec. Dwie warstwy w zupełności wystarczają, szybciutko schnie, nie odpryskuje, ale kurde ściera się na końcówkach;/ wiele dziewczyn pisało, ze utrzymuje się u nich w idealnym stanie kilka dni, a u mnie, nawet z top coatem, za dwa dni już widzę moje końcówki :( a tak szybko to mi paznokcie nie rosną:( gdyby nie to byłby ideał :)




Wolicie matowe czy brokatowe piaski? A może w ogóle piaskowe lakiery to nie Wasza bajka :)

28 sierpnia 2013

(Nie)ekstremalne rzęsy od Wibo

Na początku zanosiło się na ulubieńca, było fajnie, pięknie, ale do czasu...Mowa będzie o maskarze od Wibo, uwielbianej przez wiele osób Extreme Lashes, Volume Mascara. Pogrubiający, niewodoodporny, czarny tusz. 
Po kilku pierwszych, może kilkunastu użyciach, byłam zadowolona, nawet bardzo, wszystko pięknie, moje baaaardzo niesforne rzęsiska, krótkie, rosnąc we wszystkie strony zostały ujarzmione, ładnie pogrubiał, nie sklejał i w ogóle:) Ale po jakimś czasie zaczął mi grudkować i sklejać rzęsy, wiem że może na zdjęciach tego do końca nie widać, ale tusz jest dla mnie średni;/ Pogrubia dalej bardzo fajnie, ale nic poza tym...
Przepraszam za zeza na drugim zdjęciu :D
Ale nie będę płakała z tego powodu, Wibo ma jeszcze sporo ciekawych maskar, więc będzie co testować:) Może Wy macie jakiś ciekawy tusz, który mi polecicie wypróbować? Chętnie się dowiem:) Buziaczki:*