Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zużycia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zużycia. Pokaż wszystkie posty

1 marca 2014

Denko pana lutego

Nie robię tych postów regularnie, wiem, wiem, ale jest tego bardzo prosta przyczyna, po prostu zapominam i wywalam puste opakowania zanim zdążę im zrobić zdjęcie :) musicie mi wybaczyć :) ale zostawiłam sobie specjalne pudełeczko, w którym głęboko w szafie będę chomikowała moje pustaczki, no i tym sposobem mam nadzieję, że będzie udawało mi się denkować na blogu co miesiąc. Przechodząc do rzeczy.


Są i ulubieńcy, są i średniaki no i bubelki, więc każdy znajdzie coś dla siebie :D Większość to pielęgnacja, bo jakoś szybciej je zużywam smarując się od góry do dołu, jeden rodzynek z kolorówki i czarodziejskie perfumy za grosze.



No i zaczynamy właśnie od zapachu. Są to śliczne perfumki z Rossmana za jakieś 22 zł, śmieszna cena nie? A jak pięknie pachną! Dla przybliżenia zapachu, to jeżeli ktoś zna, jest to zamiennik Euphorii Calvina Kleina. Za taką cenę będą idealne do psikania się w większych ilościach bez wyrzutów sumienia. Więcej o nim TUTAJ
Naturalna oliwka do masażu z olejem z oliwek Ziaja, oliwka która początkowo polubiłam, ale zaczęła mnie denerwować po jakimś czasie, po pierwsze zapach bo za oliwkami nie przepadam, niestety ma parafinę na pierwszym miejscu i mimo, że nie jestem na nią wrażliwa to wyskakiwali mi nieprzyjaciele na udach! Nie polecam. Cena ok 19 zł za 500 ml.
Lactacyd to mój najukochańszy płyn do higieny intymnej, pięknie pachnie, jest bardzo wydajny, ma przyjemną konsystencję. Może jest odrobinę droższy niż np. płyny z Ziaji, ale można go często spotkać w promocji za jakieś 14 zł za 400 ml.  
Pianka Isana, której używam chyba jedynie do przygłaskania moich odstających baby hair, bo kiedy zwiążę włosy wyglądam jakbym miała rogi. Tutaj daje radę. Nie no, żeby nie skłamać używałam jej kilka razy do podtrzymania moich pseudo-loków, też dawała radę, więc myślę, że dla mało wymagających, za te kilka zł, można sprawdzić.
Antyperspirant w kremie Ziaja, mój ukochany, ślicznie pachnie, orzeźwiająco, działa jak ma działać, również niewiele kosztuje bo jakieś 6 zł w Rossmanie. Są jeszcze 3 wersje, ale jakoś żadna nie przypadła mi do gustu, wiem że jeden ma taki kremowy zapaszek, jeden nie ma żadnego i jest jeszcze jakiś, ale nie pamiętam.
Garnier HydraAdapt lekko nawilżający. Używałam go jakiś czas temu, zaczęłam testować coś innego i o nim zapomniałam, leżał sobie grzecznie i czekał, w lutym go wykończyłam bo już denerwowała mnie ta poskręcana tubka na biurku. Więcej o nim TUTAJ.
Podkład L'oreal True Match, została mi resztka i w lutym go wykończyłam. Fajny o bardzo płynnej konsystencji, ale bardzo szybko zasychał. Miałam najjaśniejszy N1, z przyjemnymi beżowymi tonami, ładnie krył, ale przy suchej cerze musiałam się pilnować z odpowiednim nawilżeniem, przydał mi się tez do rozjaśniania i "odróżowiania" innych podkładów.
Krem do stóp z Biedronki, który męczyłam całe wieki bo to totalna masakra, wodnisty, zero nawilżenia nawet w kilkucentymetrowej warstwie, nieprzyjemnie pachnie i nie warto wydać na niego nawet tych kilku zł.

Bardzo przyjemny krem do rąk Decubal, dosyć drogi, ale dla suchych łapek warto spróbować, dokładnie nawilżał i wygładzał łapki, więcej o nim TUTAJ.
Znany każdemu żel pod prysznic Isana, tutaj wersja marakuja i kokos, już chyba wypróbowałam wszystkie zapachy i nie spotkałam się raczej z jakimś nieprzyjemnym, dla mnie zapach jest tutaj bardzo ważny, bo że myje to wiadomo :) Kupuję nagminnie bo jest mega tani i mega przyjemny :) 
I na koniec saszetkowa pierdółka, maseczka nawilżająca to twarzy i szyji Malwa. Na nogi mnie nie powaliła, taka zwyczajna, w sumie to nie wiem co mam Wam o niej powiedzieć :) coś tam nawilżała, ale bez szału.


Który z moich zdenkowanych towarzyszy miałyście okazję stosować?
Udaje Wam się robić denko regularnie co miesiąc?


_______________________________________________________
Podobał Ci cię post? Będzie mi miło jeżeli klikniesz:
Lub zostaniesz obserwatorem:
  Follow on Bloglovin

30 stycznia 2013

DENKO: Czas się pożegnać

Bez zbędnego gadania przechodzimy do rzeczy, dziś czas na produkty, które wykończyłam w styczniu.

  1. Mgiełka termoochronna od Marion. Fajny kosmetyk, faktycznie chroni włosy, przed wysoką temperaturą, nie wysusza, ładnie pachnie.
  2. Tonik Novoxidyl przeciw wypadaniu włosów i wspomagający ich wzrost, recenzja >>>>KLIK<<<<.
  3. Bloker Ziaja. Chyba najlepszy tego typu kosmetyk. Skutecznie hamuje pocenie, najlepiej stosować wieczorem i absolutnie nie po depilacji bo może szczypać:)
  4. Znany wszystkim Sudocrem. Dla mnie to jest zbawienie na wszelkie podrażnienia! Szczególnie po goleniu:)
  5. Żel pod prysznic Isana. Nie ma co za dużo mówić, ładnie pachnie, myje, czyli wszystko ok:) no i cena świetna.
  6. Próbki kremów do twarzy Ziaja Kozie mleko i Dermedic Effectival, po próbkach za wiele powiedzieć nie można:)
  7. Szampon Novoxidyl przeciw wypadaniu włosów i wspomagający ich wzrost, recenzja >>>>KLIK<<<<.
  8. Krem do twarzy Ziaja masło kakaowe. Fajny na noc, ale dla mnie trochę za tłusty:)
  9. Maskara Essence Multi action. Nic nadzwyczajnego, dało się fajnie umalować rzęsy, ale nie był to jakiś spektakularny efekt, no i strasznie się kruszy.
  10. Gąbeczki do nakładania podkładu For your beauty, namoczone fajnie rozprowadzają podkład, nie tworzą się smugi a buźka jest ładnie pokryta delikatną warstwą podkładu.
  11. Odżywka dyscyplinująca Avon do każdego rodzaju włosów, w sumie to jedyny efekt jaki po niej zauważyłam, że włosy po niej lepiej się rozczesują.
  12. I na koniec puder transparentny My secret. Mimo, że nie potrzebuję specjalnie matowić skóry, to niektóre miejsca wypada przypudrować i ten fajnie się sprawdzał, nie nadawał żadnego koloru, więc pasuje na każda porę roku:)
Miałyście któryś z powyższych produktów? Jak się u Was sprawdzały?
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

1 grudnia 2012

DENKO: W listopadzie pożegnałam...

Nie robię często notek denkowych, bo jakoś nie potrafię przechowywać pustych opakowań:) zawsze wywalam je do kosza, a później "uppsss, przecież miałam zrobić notkę":) no ale w listopadzie się udało, mimo, że za wiele tego nie ma

  1. Żel pod prysznic Isana marakuja i kokos, myje jak ma myć, ale ja kupuję żele Isany głównie ze względu na nieziemskie zapachy!;
  2. Zmywacz do paznokci Nailty z Biedronki, znany chyba Wam wszystkim, był moim ulubieńcem do czasu kiedy odkryłam zmywacz z Isany:) był dobry, fajnie zmywał wszystkie lakiery, ale trzeba było chwilkę poczekać i docisnąć płatek kosmetyczny;
  3. Olejek Alterra limonka i oliwka używałam go do olejowania włosów, sprawował się świetnie, zmiękczał i wygładzał włosy i ten cudny zapach!;
  4. Śliczne perfumy Suddenly Madame Glamour z Lidla, zamiennik Chanel Coco Mademoiselle, o których pisałam <tutaj>;
  5. Antyperspirant Isae z Biedronki, kupiony przez przypadek, niby ok, dawał sobie radę, ale nie zachwycał, raczej już do niego nie wrócę;
  6. Płyn do higieny intymnej Lactacyd, świetny, delikatny, nie podrażniał, piękny zapach, ale trochę drogi;/ teraz testuję płyn Intimelle;
  7. Zimowy krem do rąk Delia, bardzo fajny, chronił tak jak powinien, szybko się wchłaniał, ale zostawiał przyjemny, gładki film na dłoniach;
I to by było na tyle:) nie ma tego dużo, ale zawsze:) może testowałyście któryś z tych produktów? Jak wrażenia?


29 stycznia 2012

PROJEKT "DENKO": Co się w styczniu skończyło:)

Pierwszy raz pisze post na temat zużyć mijającego miesiąca:) W sumie styczeń się jeszcze nie skończył, ale w ciągu tych 3 ostatnich dni już nic nie zdołam wykończyć, więc piszę dziś:)
Może niektórym się to wydawać dużo, ale jakoś tak się trafiło, ze większość kosmetyków, w sumie to samych pielęgnacyjnych, była na wykończeniu akurat teraz:)
Poniżej zdjęcie i krótki komentarz dotyczący każdego z produktów


Jedziemy po kolei:):
1. Szampon nawilżająco - regenerujący  do włosów suchych i zniszczonych, Joanna - przede wszystkim cudny zapach, jak chyba wszystkie produkty do pielęgnacji włosów tej firmy, po umyciu włosy były gładkie, nie puszyły się jak zwykle, niestety zawiera SLSy
2. Mleczko do ciała kozie mleko, skóra sucha i normalna, Ziaja - bardzo wydajny kosmetyk, fajnie się rozprowadza i szybko wchłania, jest dosyć gesty, ma przyjemny, ale niezbyt intensywny zapach, więc idealny dla osób które nie lubią pachnących kosmetyków;) wygładza i uelastycznia skórę
3. Lakier do włosów, mega strong hold, Syoss - chyba najlepszy lakier do włosów jaki miałam, kupuję go zawsze kiedy widzę, że się kończy, wystarczy niewielka ilość aby utrzymać fryzurę,nie skleja włosów, można go szybko wyczesać przy użyciu szczotki
4. Chyba wszystkim znany podkład do cery normalnej i suchej, Revlon - Na początku byłam z niego zadowolona, ładnie krył i wyrównywał koloryt,a le po pewnym czasie chyba troszkę mnie wysuszył i przestało mi się podobać jego mocne krycie, jakoś wolałam lżejsze podkłady bo czułam, ze mam maskę na twarzy,a le idealny na imprezy
5. Serum intensywnie wyszczuplające i ujędrniające, antycellulitowe, Eveline - od razu zaznaczę, że nie używałam go systematycznie, więc nie będę się wypowiadała na temat jego właściwości wyszczuplających i antycellulitowych, ale mogę tylko powiedzieć, że naprawdę fajnie wygładzał i napinał skórę, no i dawał przyjemny chłodek, chociaż teraz zimą to może dla niektórych być spory minus:D
6. Tonik łagodzący, cera sucha i wrażliwa, Nivea Visage - to był mój chyba drugi tonik w życiu, więc wolę się nie wypowiadać:)
7. Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu, Dax cosmetics - Naprawdę fajnie się spisywał, kupiłam go kilka miesięcy temu, ale od kiedy kupiłam Vichy nie używałam go i musiałam teraz wykończyć:) Fajnie usuwał makijaż, mimo, że aby zetrzeć tusz czy liner trzeba było troszkę mocniej potrzeć:)
8. Perfumy Little Black Dress, Avon - piękny zapach, choć tak troszkę wieczorowy:), ja jednak używałam na co dzień i wielu osobom się podobał
9. Czarna maskara wydłużająca i pogrubiająca, Essence - cudny tusz, piękna czarna czerń, fajnie wydłużał i pogrubiał, chociaż na początku troszkę sklejał rzęsy
10. Superskoncentrowane serum modelujące do biustu, Eveline - też chyba znany większości z Was kosmetyk, naprawdę działa, może nie powiększa, bo tego chyba może dokonać tylko operacja plastyczna, ale fajnie napina i ujędrnia
11. Mydło pod prysznic żurawina i poziomka, Ziaja - piękny zapach, ja uwielbiam wszystkie mydła z Ziaji nie tylko ze względu na nską cenę ale te zapachy, ahhh:)
12. Zimowy krem do rąk, ochronny, Delia cosmetics - idealny na zimę ale nie tylko, fajnie chroni dłonie i wygładza
13. Szampon nawilżający do włosów suchych i zniszczonych, granat i aloes, Alterra - Fajny szampon ale mało wydajny i posiadający denerwującą glutowatą konsystencję:) piękny zapach, naturalne składniki i fajnie wygładzający włosy:)