Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Schwarzkopf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Schwarzkopf. Pokaż wszystkie posty

6 stycznia 2013

HAUL: Isana w roli głównej:)

W sumie to takie najpotrzebniejsze rzeczy, nic wymyślnego:) Szampon tak pod wpływem chwili zwinęłam z półki, nie słyszałam o nim wcześniej, a chciałam coś do farbowanych włosów, a że Isana ma fajne składy to wzięłam, ale po powrocie i przeczytaniu opinii na KWC okazało się, że nie jest taki fajny:) jeszcze nie wypróbowałam, ale może u mnie się sprawdzi (oby:P). Skorzystałam też z promocji na żele i kupiłam dwa zapachy, których jeszcze nie miałam i są jak zwykle na plus:) aaa i niesamowicie pachnący antyperspirant Ziaja:) cytruskowo:) A farby to nic specjalnego, już wcześniej o nich było np TUTU i TU, z tym, że tym razem kupiłam farbę w innym kolorze.


No i to tyle:) teraz uciekam do nauki niestety;/ do następnego:*

24 września 2012

WŁOSY: Farbowanie włosów w domu farbą w piance Schwarzkopf Perfect Mousse

Obiecałam, więc piszę:) wybaczcie, że nie ma mnie ostatnio z Wami, ale nie mam nastroju z powodów uczelnianych:( 
Ale do rzeczy, dziś farbowałam sobie włosy i przy okazji cyknęłam kilka fotek dla Was. Farba, której używam to Scharzkopf Perfect Mousse nr 465 czekoladowy brąz.


Farbowanie jest naprawdę dziecinnie proste:)
Przed przystąpieniem do farbowania trzeba oczywiście zdjąć biżuterię, wysmarować skórę narażoną na upaćkanie, wazeliną lub innym tłustym specyfikiem (w przypadku tej farby naprawdę radzę wykonać ten krok bo niesamowicie ciężko zmywa się ją ze skóry;/)
Włosów nie myjemy! Moje były dwudniowe. Następnie przygotowujemy farbę.




1. Emulsja rozwijająca i żel koloryzujący
2. Wlewany żel do buteleczki z emulsją rozwijającą (należy wlewać po ściance tak jak piwo:) inaczej bardzo się spieni i będzie wylewało zanim zakręcimy)
3. Tak wygląda nasza mieszanka
4. Na buteleczkę nakładamy nasz "psikacz":P i zakręcamy
5. Nie wstrząsamy butelką! Wystarczy obrócić ją do góry nogami 
6. Zakładamy rękawiczki i już:) farbujemy:)








Ja farbowałam ta farbą włosy już drugi raz więc zaczęłam od odrostów. Wyciskamy piankę na dłoń i zwyczajnie nakładamy na odrosty, pasmo za pasmem, zaraz przy skórze i uszach pomagałam sobie zwykłą szczoteczką do zębów:) (zapomniałam zabrać ze sobą mojego grzebyczka do farbowania) Pozostawiam na 25 min, a później nakładam resztę pianki na całe włosy i zostawiam na kolejne 7 min. Na koniec zmywam wszystko letnią wodą do momentu aż będzie czysta i nakałdam odżywkę.


naprawdę farbowanie włosów samemu to nic trudnego:)  A taką farbą w piance to już w ogóle:) Kolor tej farby utrzymuje się dłużej niż w przypadku Casting Creme Gloss, więc teraz to jest mój faworyt. Idealny kolor uzyskujemy po 1-2 myciach kiedy troszkę farby się wypłucze i nie będzie efektu "hełmu":)

A tak prezentują się moje kłaczki po zmyciu farby i wysuszeniu:



Używałyście już tej farby? Jak u wWas się spisuje?


13 lipca 2012

WŁOSY: Schwarzkopf, Perfect Mousse 465 czekoladowy brąz

Do tej pory moją ulubioną farbą do włosów, a raczej półfarbą, był lubiany pewnie przez wiele z Was, Casting Creme Gloss. Ostatnio jednak zaczęło mnie drażnić, ze praktycznie po kilku myciach kolor za bardzo się zmywał i nie był taki jak chciałam, ale w końcu była to farba częściowo zmywalna. Dlatego postanowiłam poszukać czegoś, co jest równie mało inwazyjne dla włosów, a daje fajny kolor, utrzymujący się dłużej. I chyba znalazłam. 
Jest to trwała farba Schwarzkopf, Perfect Mousse 465 kolor czekoladowy brąz. 



Jest ona w formie pianki. Jak mówi producent, farba daje doskonałe pokrycie siwych włosów i intensywnie lśniące kolory. Pianka zapobiega zniszczeniom - łagodna dla włosów, łatwa i równomierna aplikacja.
BARDZO WAŻNE:  farba jest bez amoniaku, więc nie niszczy włosów tak jak większość farb, no i nie ...śmierdzi:)
Na moich włosach kolor wygląda tak:



Pewnie zwrócicie uwagę na moje jaśniejsze końce. Był to efekt zamierzony:) podczas farbowania starałam się nie pokryć całkowicie końcówek, ponieważ wcześniej robiłam sobie amatorskie ombre, a że mi się spodobało to nie chciałam zniszczyć tego efektu:) reszta włosów była pokryta całkowicie farbą, kolor na zdjęciu nie jest przekłamany, więc wygląda tak jak w rzeczywistości. Włosy tutaj są już po 3 myciach, więc pierwszy "sztuczny" kolor już się zmył, bo na początku jak chyba po każdej farbie włosy były za ciemne. 
Na recenzję jeszcze za wcześnie, ale farba jest jak na razie ok. Nakładanie nie sprawiało żadnych problemów, trochę pianki na dłoń i na włoski i tyle:) nic nie spływa nic nie cieknie po rękach:) później wystarczy wmasować i już:) szczerze mówiąc to myślałam, że taka pianka nie pokryje moich włosów i bałam się, że nie wystarczy na moje długie kłaczyska, ale farby jeszcze sporo zostało:) a mam gęste i grube włoski:)
Aha no i cena:) ok 19 zł w promocji w Rossmanie:)

A jaka jest Wasza ulubiona farba do włosów?