Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Farmona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Farmona. Pokaż wszystkie posty

21 lipca 2014

Letni mus do ciała

Bardzo lubię kosmetyki polskich firm i fajnie, że coraz więcej dziewczyn je docenia, bo mamy naprawdę dobre produkty i o wiele tańsze niż te sprowadzane z zagranicy. Mus do ciała Farmony kupiłam już baaaradzo dawno temu, ale czekał na swoją kolej i taki wiosenno-letni czas. Kupiłam go przypadkiem  przy okazji zakupów w Biedronie i nie zwracałam uwagi zbytnio na wersje zapachowe, chwyciłam arbuza z melonem, za którym nie przepadam, ale o dziwo mus nie pachnie arbuzem :)


"Cudownie lekki mus do ciała o wyjątkowych właściwościach pielęgnacyjnych oraz rześkim zapachu świeżego melona i dojrzałego arbuza.
SOCZYSTE ORZEŹWIENIE CIAŁA I ZMYSŁÓW! ZASMAKUJ OWOCOWEJ RADOŚCI!Arbuz to niezwykle soczysty i orzeźwiający owoc, uprawiany w odległych Indiach i mistycznych Chinach od niepamiętnych lat. W połączeniu z intrygująco słodkim zapachem melona tworzy doskonałą harmonię, przepełnia radością i przenosi myśli w kolorowy świat owocowej radości. Dzięki zawartości afrykańskiego masła karite głęboko nawilża, odżywia i ujędrnia, sprawiając że ciało staje się zachwycająco miękkie, delikatne i jedwabiście gładkie. Na długo pozostawia na skórze radośnie świeży, soczysty zapach, który pobudza i orzeźwia."
Pojemność: 275 ml
Cena: 13 zł tutaj


Opakowanie to odkręcany, plastikowy słoiczek w kolorowych, pozytywnych barwach, który czasem sprawia problemy z zakręcaniem go. Konsystencja bardzo leciutka, ale nie jest to mus, raczej delikatna emulsja. Pachnie pięknie, egzotycznie i na szczęście jak już mówiłam, nie czuć w nim arbuza.


Szybko się wchłania, nie brudzi ubrań, nie klei się, więc w sumie od razu możemy zarzucać piżamę. Na aktualne upały jest świetny bo nie ma nic gorszego nic klejąca skóra przy takiej temperaturze, bleeehh;/ Delikatnie nawilża, szału nie ma, ale przy codziennym stosowaniu daje sobie radę.  Zapach zostaje dosyć długo na skórze, więc za to duży plus. ogólnie polecam do wypróbowania, jeżeli nie macie swojego ulubieńca lub chcecie spróbować czegoś nowego, szczególnie latem :)

A jaki jest wasz stosunek do polskich kosmetyków?

_______________________________________________________
Podobał Ci cię post? Będzie mi miło jeżeli klikniesz:
Lub zostaniesz obserwatorem:
  Follow on Bloglovin

19 stycznia 2014

Mój słodki sekret

Była już jedna część KLIK, dziś kolejna z serii Sweet Secret od Farmony, balsam o zapachu korzennych pierniczków i krem do rąk wanilia i indyjskie daktyle. Ja bez przerwy powtarzam, że kocham pięknie pachnące kosmetyki i tutaj się nie zawiodłam.


Piernikowy balsam do ciała
OD PRODUCENTA:
"Wyjątkowy kosmetyk do pielęgnacji ciała o aksamitnej konsystencji i zmysłowym, korzennym zapachu został stworzony z myślą o tym, by rozpieszczać zmysły i ciało. Powstał na bazie ekstraktu z miodu i imbiru, dzięki czemu skutecznie pielęgnuje skórę, a do tego obłędnie pachnie, pozostawiając długotrwały, kusząco słodki zapach.  Regularne stosowanie Piernikowego balsamu do ciała daje uczucie wypielęgnowanej, jedwabiście gładkiej i pachnącej skóry. Bogata receptura intensywnie nawilża i głęboko odżywia skórę, poprawiając jej jędrność i gładkość, a wyjątkowo aromatyczny, bajecznie słodki zapach uwalnia od stresu, relaksuje i odpręża, wyraźnie poprawiając nastrój."

Pojemność: 225 ml
Cena: 12,50 KLIK, w zestawie 27 zł KLIK




SKŁADNIKI AKTYWNE:

Ekstrakt z miodu, imbir.

SKŁADNIKI:

Aqua (Water), Ethylhexyl Stearate, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Glycerin, Petrolatum, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Dimethicone, Parfum (Fragrance), Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Propylene Glycol, Zingiber Officinalis (Ginger) Root Extract, Mel Extract, Inulin, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Disodium EDTA, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, BHA, Benzyl Alcohol, Cinnamal, Coumarin, Eugenol, Limonene, E150c, CI 16255.


MOJA OPINIA:
Kosmetyk pachnący tak cudownie, że mam ochotę go jeść  zamiast się nim smarować, ma przyjemną konsystencję, lekką, ale nie lejącą, dosyć szybko się wchłania, ale lepiej nie ubierać od razu piżamy tylko zaczekać aż się wchłonie, bo niestety brudzi. Nawilża jak zwyczajny balsam, nie ma co oczekiwać zniewalających efektów, ale dla tego zapachu warto kupić, a na dodatek zapach utrzymuje się baaardzo długo bo kiedy rano się obudzę to dalej nim pachnę, tak samo pościel.



Waniliowy krem do rąk i paznokci
"Wyjątkowy kosmetyk o delikatnej, aksamitnej konsystencji i wspaniałym orientalnym zapachu zostałstworzony z myślą o tym, by rozpieszczać zmysły i ciało.
Powstał na bazie ekstraktu z wanilii i indyjskich daktyli, dzięki czemu zapewnia doskonałą pielęgnacją skóry rąk i paznokci. Intensywnie i głęboko nawilża skórę, poprawiając jej kondycję i wygląd oraz sprawia, że dłonie na długo pozostają gładkie i miłe w dotyku. Dodatkowo wyjątkowo apetyczny, uwodzicielsko słodki zapach, zapewnia doskonały nastrój i uczucie komfortu."
Pojemność: 100 ml
Cena: 6,50 zł KLIK lub w zestawie 27 zł KLIK


SKŁADNIKI AKTYWNE:

Ekstrakt z wanilii i indyjskich daktyli

SKŁADNIKI:

Aqua (water), Paraffinum liquidum (mineral oil), Petrolatum, Glycerin, Cetearyl alcohol, Ceteareth-20, Ethylhexyl stearate, Propylene glycol, Butyrospermum parkii (shea) butter, Cera alba (beeswax), Cocos nucifera (coconut) oil, Temaryndus indica (temarind) extract, Dimethicone, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Gliceryl stearate, Vanilla planifolia fruit extract, Helianthus annuus (sunflower) seed oil, Peg-60 hydrogenated castor oil, Panthenol, Inulin lauryl carbamate, Xanthan gum, Disodium edta, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, Parfum (fragrance), BHA.


MOJA OPINIA:
Ten krem nie pachnie już tak powalająco, ale nadal przyjemnie, równie lekka konsystencja pozwala fajnie rozprowadzić krem na dłoniach,szybko się wchłania, więc nie wyciapiemy wszystkiego wokół tłustymi łapkami :) zostawia przyjemnie gładkie i miękkie dłonie, a stosowany regularnie faktycznie pielęgnuje suche skórki wokół paznokci. 

I to by było na tyle, lubicie takie słodkie ciasteczkowe zapachy w kosmetykach?

19 grudnia 2013

Drapiące pierniczki z lukrem

Czy macie swoje zapachy kojarzące się z jakimiś momentami, ważnymi chwilami, świętami? Ja mam taki jeden zapach świąteczny, który uwielbiam i kojarzy mi się wyłącznie z Bożym Narodzeniem i pachnącymi cieplutkimi pierniczkami, oczywiście mojej roboty:) Będzie dziś recenzja jednego elementu z zestawu Farmony, a dokładnie cukrowego peelingu do ciała o zapachu korzennych pierniczków z lukrem z serii Sweet Secret, mniam:)


Stosowałam go dopiero 3 razy, ale już się zakochałam. Mamy tutaj 225 g i przy stosowaniu na całe ciało wystarczy na około 7 aplikacji, to mało i dużo, zależy jak często się peelingujemy:) Musiałam Wam już dzisiaj o nim napisać bo może ktoś się skusi przed świętami i poczuje ten zapach nie tylko na stole:) a powiem tylko, że balsam pachnie równie pięknie:)


Wyjątkowy kosmetyk o niezwykle gęstej, aksamitnej konsystencji i wspaniałym, korzennym zapachu został stworzony do mycia i pielęgnacji ciała, dla osób, które dbają o zdrowy wygląd skóry i lubią pozwalać sobie na chwile przyjemności. Specjalnie opracowana, bogata receptura na bazieekstraktu z miodu i imbiru doskonale nawilża i wygładza ciało, a kryształki cukru trzcinowegousuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, poprawiając dotlenienie i pobudzając skórę do odnowy. Regularne stosowanie Piernikowego peelingu do mycia ciała zapewnia uczucie wypielęgnowanej i jedwabiście gładkiej skóry, a wyjątkowo aromatyczny, rozkosznie słodki zapach relaksuje i odpręża, zapewniając dobry nastrój.

Pojemność: 225 g
Cena: 12,50 zł (cena zestawu 27 zł)


Peeling jest w plastikowym porządnym słoiczku, pokryty jest folią, więc wiemy, że nikt nam tam paluchów nie wkładał. Jak już wspominałam cuuudownie pachnie, ja w tym nie czuje nic chemicznego, jest to naprawdę intensywny zapach i po użyciu cała łazienka pięknie pachnie:) Ma dosyć duże drobiny cukru trzcinowego, które dobrze zdzierają, standardowo jak peeling drogeryjny, domowego kawowego jednak nie pobije pod tym względem:)


Po rozpuszczeniu się cukru, czuć przyjemną gładziutką warstewkę, po spłukaniu skóra jest gładka ale jak wspominałam nie na 5+, tak na 5- powiedzmy:) można oczywiście aplikacje powtórzyć, ale porządnie drapie skubany:) Minusem może być także parafina w składzie i to na pierwszym miejscu, szczególnie dla tych, którzy mają wrażliwą skórę, u mnie na szczęście ona nie robi niespodzianek:)

Która stosowała, przyznać się:)


10 grudnia 2013

W stylu eko

Był już nawilżająco-wygładzający, więc teraz pora na brata z serii eko czyli balsam odżywczo regenerujący firmy Farmona. Jego stosowanie zaczęłam troszkę później niż planowałam, więc dlatego jego recenzja pojawia się dopiero teraz. Notka miała być wczoraj ale internet odmawiał posłuszeństwa;/


Balsam do ciała odżywczo-regenerujący opracowano do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry, szczególnie przesuszonej i podrażnionej.
Bogata formuła dogłębnie odżywia i regeneruje skórę, niweluje uczucie ściągnięcia i łagodzi podrażnienia.
Kremowa konsystencja sprawia, że balsam bardzo łatwo się rozprowadza i szybko wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy. Dodatkowo przyjemny, delikatny zapach zwiększa uczucie komfortu.
  •    Mleczko owsiane– doskonale odżywia i regeneruje skórę, opóźniając procesy jej starzenia.
  •   Olej ryżowy– delikatnie natłuszcza, głęboko odżywia oraz zmiękcza i wygładza skórę.
  •   Ceramidy  zapobiegają odwodnieniu i przesuszeniu naskórka.
  •   Inutec– naturalny prebiotyk, łagodzi i koi podrażnienia oraz chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.
Działanie: odżywia i regeneruje
Pojemność: 250 ml
Cena: 9 zł


Zapach tego balsamu jest bardzo przyjemny, taki delikatnie mleczny, ciężko określić. Konsystencja typowa jak na balsam do ciała, szybko się wchłania i pozostawia skórę przyjemnie gładką w dotyku co utrzymuje się po przebudzeniu. Nawilża i to nawet lepiej niż jego poprzednik, moje suche partie takie jak łydki i  ramiona nie cierpią już z powodu wysuszenia:) Ogólnie polecam go wypróbować, szczególnie za taką cenę, tym bardziej, że obecnie w sklepie internetowym Farmony trwa akcja rabatowa:).


A jakie są Wasze ulubione balsamy do ciała? Czy wolicie może masełka?:)


4 grudnia 2013

Rabat od Farmony

Mam dla Was miłą informację od firmy Farmona. Do 31 grudnia w sklepie internetowym można zrobić zakupy z 20% rabatem. Promocja obejmuje wszystkie kosmetyki jakie tylko znajdziecie na stronie sklepu. Wystarczy podczas zakupów wpisać hasło rabatowe: BLOG

Zapraszam do zakupów, może sama się skuszę, szczególnie przed świętami fajnie zapowiadają się zestawy:)

3 grudnia 2013

Spierniczona przesyłka

Wspominałam wczoraj na Facebooku o przesyłce, na która czekam i własnie wczoraj do mnie dotarła. To zestaw do ciała Sweet Secret od firmy Farmona o zapachu korzennych pierniczków z lukrem, aż na samą myśl cieknie mi ślinka:) W skład zestawy wchodzi piernikowy balsam do ciała, pierniczkowy peeling cukrowy do ciała i dla odmiany waniliowy krem do rąk i paznokci.



Zapachy chyba idealne na obecną porę roku, przed świętami, poza zapachem domowych pierniczków, dodatkowo jeszcze ja się nimi wysmaruję:) Niedługo zaczynam testowanie i oczywiście dam Wam znać jak było:)

30 września 2013

Nawilżanie od Farmony

Bez zbędnego pitu pitu, produkt od znanej wszystkim polskiej firmy Farmona. Balsam nawilżająco-wygładzający do ciała z serii Sensitive Eco Style. Stosuję go już od 3 tygodni, więc trzeba coś o nim powiedzieć.



Pojemność: 250 ml
Cena: 9 zł
Od producenta:
Balsam do ciała nawilżająco-wygładzający opracowano do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry, szczególnie bardzo suchej i szorstkiej.Bogata formuła intensywnie i długotrwale nawilża, idealnie wygładza oraz poprawia elastyczność skóry.Lekka konsystencja sprawia, że balsam bardzo łatwo się rozprowadza i szybko wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy. Dodatkowo przyjemny, delikatny zapach zwiększa uczucie komfortu.
  •   Kwiat lotosu– wygładza i ujędrnia skórę oraz zapobiega jej wysuszeniu.
  •   Kwas hialuronowy – zapewnia silne, natychmiastowe i długotrwałe nawilżenie oraz sprawia, że skóra staje się sprężysta i aksamitnie gładka.
  •   Proteiny jedwabiu – tworzą na skórze film ochronny zatrzymujący wilgoć oraz doskonale wygładzają, zmniejszając szorstkość naskórka.
  •   Inutec– naturalny prebiotyk, łagodzi i koi podrażnienia oraz chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych


Moja opinia:
Opakowanie jest bardzo fajne, poręczne, łatwo wydobyć z niego produkt. Zamykane na zatrzask i tutaj pierwszy minus, bo żeby ten zatrzask się zatrzasnął to trzeba go porządnie zatrzasnąć:) Konsystencja typowo balsamowa, lekka, łatwo się rozprowadza, wchłania może nie ekspresowo, ale dosyć szybko. Fajnie, delikatnie pachnie, przyjemnie, ale nic konkretnego mi ten zapach nie przypomina, żebym mogła go Wam opisać:)


Co do działania, to ja mam suchą skórę, szczególnie na łydkach i ramionach no i cóż...nie zachwycił mnie pod względem nawilżania, myślę, że będzie on świetny dla osób z normalną skórą, bez zbyt dużych wymagań, dla "suchelców" nie do końca. Rano po dotknięciu skóry na ramionach czułam, że nie do końca jest ona nawilżona tak jakbym oczekiwała (mimo, że peelingi stosuję dosyć często). Natomiast partie takie jak brzuch na przykład były ok po jego zastosowaniu, tam nie mam problemu z suchością, więc jeszcze raz powtarzam, że będzie to dobry produkt dla osób z normalną skóra:).

Teraz zabieram się za drugi z tej serii balsam odżywczo-regenerujący i oby sprawdził się lepiej:)

5 września 2013

Przesyłka współpracowa :)

Od firmy Farmona. Odwiedził mnie dziś listonosz i przyniósł małe co nieco do wypróbowania. Mianowicie dwa balsamy do ciała Sensitive eco style. Zielony - odżywczo-regenerujący i niebieski - nawilżająco-wygładzający. Przejrzałam szybko składy i są całkiem całkiem, m. in. mocznik i masło shea, ale o tym dokładniej przy recenzji:)




Który chciałybyście zobaczyć jako pierwszy?

19 lutego 2012

TAG: Dobre bo polskie

Jakiś czas temu zostałam otagowana przez Agnieszkę Sklorz i dziś mając chwilkę czasu postanowiłam odpowiedzieć tym bardziej, że tag jest dosyć ciekawy.

ZASADY:
1. Napisz kto Cię otagował
2. Wymień 5 polskich kosmetyków i napisz krótko dlaczego je polecasz
3. Otaguj 5 blogów i poinformuj je

Zaczynamy:)
Ja wybrałam tylko 4 produkty bo jakoś ciężko było mi wybrać 5 polski produkt, który naprawdę lubię i niw było go jeszcze na moim blogu:)


I. Masło do ciała Farmona Tutti Frutti, liczi&rambutan.
Lubię to masełko przede wszystkim za zapach, cudowny świeży, owocowy zapaszek. Fajnie wygładza skórę i napina, zawiera czarne drobinki, które według producenta powinny masować, dla mnie jednak one zostawiają czarne kreski jeżeli się ich dobrze nie rozetrze, ale poza tym polecam


II. Krem do twarzy Ziaja masło kakaowe poprawiające koloryt skóry, cera normalna i sucha.
Używałam parę lat temu, kiedy moja skóra była przesuszona i byłam zadowolona, teraz znów moja cera staje się sucha więc wróciłam do tego kremu i uwielbiam go. Pięknie pachnie, natłuszcza skórę, wygładza, nadaje się raczej tylko na noc bo skóra po nim strasznie się błyszczy.


III. Superskoncentrowane serum modelujące do biustu Eveline Cosmetics.
To już moje 3 opakowanie i chyba nigdy nie przestanę go używać. Nalezy od razu zaznaczyć, że na efekt powiększenia nie ma co liczyć, dla mnie to nawet plus:P jednak ujędrnia pięknie skórę, wygładza, modeluje biust, staje się bardziej krągły i pełniejszy.


IV. Bloker Ziaja.
Znany chyba wszystkim anty-perspirant. Jak dla mnie bardzo dobry kosmetyk, radzi sobie z potliwością i więcej chyba mu nie potrzeba. Jedyny minus to delikatne pieczenie, szczególnie jeżeli zastosuje się go po depilacji co bardzo odradzam:)

Blogi które taguję:

Jeżeli już robiłyście ten tag to przepraszam za zamieszanie:)