Było już na temat zalet picia kawy zbożowej, było już o powodach, dla których nie warto kupować butów w CCC, a dziś, w kolejnym odcinku pierwszego sezonu "Niedzieli z poradą", będzie porada mix :) Od jakiegoś czasu stosuję olej kokosowy, kupiłam go z myślą o OCM, ale okazało się, że mam pod ręką cudowny środek, mający wiele zastosowań. Dzisiaj Wam o nich poopowiadam, mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie i skusicie się na jego przetestowanie.
Do wyboru mamy wersje rafinowane i nierafinowane. Ja kupiłam niestety rafinowaną, ale był to zakup w sumie przypadkowy, więc nie zastanawiałam się co biorę. Kosztował jakieś 14 zł za 500 ml w Carrefour. Wersja nierafinowana będzie oczywiście droższa, do zdobycia w sklepach z organiczną żywnością czy takich jak Zrób Sobie Krem czy Biochemia Urody.
Do temperatury 25 stopni bodajże, nasz olej ma formę stałą, koloru białego, jak świeczka, ale można go łatwo wyskrobać, kiedy jest cieplej zmienia swoją postać w płynną koloru żółtego.
NAJWAŻNIEJSZE ZASTOSOWANIA OLEJU KOKOSOWEGO:
Olej bazowy przy metodzie olejowego mycia twarzy, czyli OCM,
Do demakijażu oczu, działa nawet przy kosmetykach wodoodpornych,
Nawilżacz i balsam do suchej skóry całego ciała,
Jako zastępstwo pianki czy żelu do golenia, maszynka sunie po nogach jak szalona :),
Do masażu ciała,
Do olejowania włosów,
Oczywiście jego podstawowe zastosowanie, czyli do smażenia,
Jako balsam do ust, można go przełożyć do malutkiego pojemniczka z Rossmana i nosić przy sobie,
Jako olejek do kąpieli,
Jako środek zapobiegający powstawaniu rozstępom,
Jako dodatek do peelingów ciała i twarzy,
Jako środek nawilżający np. do butów skórzanych i innych wyrobów ze skóry,
Do zmiękczania i pielęgnowania skórek wokół paznokci,
Do zabezpieczania końcówek włosów,
Do smarowania pieczywa,
Jako balsam łagodzący po opalaniu,
Pomaga przy walce z grzybicą stóp,
Pomaga w leczeniu trądziku, opryszczki, bólu zębów, oparzeń, kaszlu, wrzodów, kamieni nerkowych, bolesnych i nieregularnych miesiączek,
Pomaga w gojeniu się ran,
Opóźnia powstawanie zmarszczek,
Zjedzona łyżeczka oleju dziennie poprawia krążenie, wzmacnia mięśnie, serce i dodaje energii,
Niewielka ilość nakładana pod oczy pomaga na worki i zasinienia,
Wzmacnia rzęsy.
Zmiękczacz do suchych i pękających pięt.
Podobno zastąpienie spożywanych tłuszczy właśnie olejem kokosowym spowoduje spadek naszej wagi o 0,5 kg tygodniowo :)
A jak Wy stosujecie olej kokosowy? Miałyście już z nim styczność czy nie znacie osobnika?
Podobał Ci cię post? Będzie mi miło jeżeli klikniesz:

Słyszałam o nim, ale nigdy nie stosowałam. Zastosowań ma mnóstwo jak widzę :D. Może kiedyś wypróbuję do olejowania włosów. :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam i nie wyobrażam sobie życia bez niego :)
OdpowiedzUsuńMam go i uwielbiam bardzo dobry kosmetyk ;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam oleje i ich wszechstronne zastosowanie, ale ten chyba pobija wszystkie!:)
OdpowiedzUsuńTak, oleje od jakiegoś czasu podbijają nasze serca :)
Usuńznam. też mam niestety wersję rafinowaną i mieszane uczucia - według mnie nie jest wcale perfekcyjnym nawilżaczem. przynajmniej moja skóra jest po nim natłuszczona, ale jednocześnie nie nawilżona. po zastosowaniu na twarzy mam wysyp. szczerze mówiąc nie wiem teraz co z nim zrobić - chyba zacznę na nim smażyć, ale smażę stosunkowo rzadko więc starczy mi na długo.
OdpowiedzUsuńdo smażenia będzie akurat, do smarowania pieczywa, u mnie sprawdza się też przy goleniu i jako balsam do ust :)
UsuńJa słyszałam,że popcorn z nim jest przepyszny!:)
OdpowiedzUsuńteż o tym słyszałam, ale jakoś nie jadam popcornu :)
UsuńKiedyś używałam oleju kokosowego do włosów i chyba muszę wrócić do jego stosowania ;)
OdpowiedzUsuńNawet nie wiedziałam, że ma on tyle zastosowań. :)
OdpowiedzUsuńStosuję go do włosów i widzę efekty :) Szkoda, ze jest twardy, bo nie sposób używać go w kuchni - mam wersję w butelce i zanim się roztopi mijają lata :P Musze kupić wersje w słoju.
OdpowiedzUsuńw lato pewnie nie będzie z nim problemu :P
Usuńmuszę wypróbować na sińce pod oczami, bo o takim zastosowaniu jeszcze nie słyszałam :)
OdpowiedzUsuńnigdy nie miałam, ale czz=ęsto wybieram w kosmetykach wersje z kokosem, widocznie intuicyjnie jest mi potrzebny :)
OdpowiedzUsuńMoje włosy go kochają, a ja kocham naleśniki z jego dodatkiem :D
OdpowiedzUsuńMam go i używam głównie do olejowania włosów, gdzie spisuje się znakomicie. A naleśników na nim smażonych jeszcze nie jadłam :)
OdpowiedzUsuńno te naleśniki brzmią ciekawie :)
UsuńSuper post. bardzo mi się przydał. Własnie jestem w trakcie testowania oleju kokosowego z Laboratorium biooil;) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńuwielbiam kokosowy zapach :):)
OdpowiedzUsuńdużo dobrego o nim słyszałam, przydałby mi się do olejowania włosów :)
OdpowiedzUsuńnamówiłaś mnie, muszę go sobie zakupić:)
OdpowiedzUsuńJa dodaję go musli i dań na słodko
OdpowiedzUsuń