| Włosy przed |
Pod ostatnim postem wiele z Was wyraziło się pozytywnie na moją propozycję notek włosowych i dziś pierwsza z nich. Moja domowa mikstura na suche i zniszczone włosy z żółtka i oliwki Bambino:) tak tak ta oliwka ma wiele zastosowań, ważne żeby nie przesadzić:) a żółtko dla suchych włosów, czyli takich jak moje, to ratunek. Zawiera mnóstwo witamin i składników odżywczych, m. in. witamina A, B, E, kwas foliowy, fosfor, żelazo. W żółtku zawarta jest również lecytyna, która jest znakomitą odżywką dla naszych włosów.
Czasem wystarczy samo żółtko, można też dodać olejku rycynowego czy oliwy z oliwek i wtedy będziemy miały coś w stylu mieszanki majonezowej na włosy;) Ja dzisiaj postawiłam na oliwkę Bambino:) Przed "zabiegiem" nie myję włosów a jedynie moczę w ciepłej wodzie i na chwilę owijam ręcznikiem. W tym czasie do miski wbijam żółtko, bez białka
Następnie dodaję niepełne 2 łyżki oliwki Bambino i wszystko dokładnie mieszam aby składniki się ładnie połączyły
Tak przygotowana mieszankę nakładam na włosy, mniej więcej na 2/3 ich długości, pomijając czubek głowy. Następnie owijam włosy folią spożywczą, lub nakładam czepek (dziś nie miałam:)), na to ręcznik i tak sobie siedzę 35-40 minut. Później myję włosy szamponem, nakładam odzywkę i już:) czekam aż włosy wyschną, troszkę pomagam suszarką niestety, bo moje włosy same schną dosyć długo;/ i efekt wygląda tak:
Dla porównania przed i po:
Spektakularnej różnicy na pewno nie ma, ale włosy są miłe w dotyku, puszyste (ale nie puszą się:)) miękkie i gładkie, fajnie się błyszczą:) Taka maska z pewnością nie nadaje się do zbyt częstego stosowania, ze względu na oliwkę, która w zbyt dużych ilościach może obciążyć włosy, ale od czasu do czasu i z umiarem może być stosowana z powodzeniem:)
A Wy jakie maseczki domowej roboty stosujecie na włosy?
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na moje rozdanie



