Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rossman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rossman. Pokaż wszystkie posty

10 maja 2015

Nr 1 od Wibo

W moim Rossmanie puste półki, 49% podziałało na wyobraźnię i dziewczyny z Katowic wykupiły prawie cały asortyment lakierów z drogerii w centrum miasta (wielkie dzięki kobitki!:) ). Złapałam tylko 2 (w tym jeden bezbarwny, więc nie ma czym się chwalić:P). Ale drugi się udał i jest kolejny piasek w kolekcji. Wibo Granite Sand nr 1. 








Piaski mają to do siebie, że są mega trwałe, nic nie odpryskuje, jedynie na końcach mogą się ścierać, przez te drobiny. Mam go już 3 dzień na paznokciach i w przypadku innego lakieru powinnam już go zmienić, ale jeszcze nie ma takiej potrzeby. Piaski od Wibo są idealnym rozwiązaniem na ekspresowe malowanie, kiedy nie ma za dużo czasu, bo nakłada się je cudownie, nic nie ma szans rozlać się po skórkach, a i wysychają w mgnieniu oka. Mnie jedynie drażni struktura, wolę się macać po gładziutkich paznokciach :P No i problemem może być zmywanie, ale mamy już opanowany patent z folią spożywczą :)

Co Wam udało się złapać na promocji w R?



_______________________________________________________
Podobał Ci cię post? Będzie mi miło jeżeli klikniesz:

Zostaniesz followersem:
Instagram

Lub obserwatorem:
  Follow on Bloglovin

1 grudnia 2013

Jeszcze tylko ja zostałam...

Dokładnie, chyba jako jedyna jeszcze nie pochwaliłam się moimi zakupami promocyjnymi z Rossmana. W sumie to szału specjalnego nie ma, ale zawsze czymś się można pochwalić:)

Przed zakupami miałam w sumie tylko zamiar zapolować na matowe, piaskowe lakiery z Wibo i pomadkę w kolorze jasnego słodkiego różu albo z Wibo własnie, Eliksir nr 07, albo Rimmel nr 101, w końcu wpadły obie:) Szczerze mówiąc to nie nie wiedziałam, że tych piaskowych lakierów jest tak niewiele, tzn wybór kolorów maluśki i takie jakieś nie w moim guście, ale chwyciłam dwa. Poza tym jeszcze jeden granatowy piasek z drobinkami, tym razem błyszczący, matowy top coat,, zwykły bezbarwny lakier i maskara Lovely Pump Up. W ostatni dzień promocji, zupełnie przypadkowo oczywiście:) kupiłam jeszcze matowy eyeliner  z Wibo znowu, Electric Blue, nie ma go niestety na zdjęciu.

A jakie były Wasze zakupy? Podobne do moich? 

P.s. A jutro będzie coś o pokrzywie i włosach :)


13 września 2013

Moja kolekcja szamponów

Nie wiem dlaczego, ale ostatnio nie umiem wykończyć szamponów do ostatniej kropelki tylko ciągle kupuję kolejna, a te resztki czekają w łazience na swój szczęśliwy dzień. Podejrzewam, że to wpływy blogosfery i waszych namawiań i pozytywnych recenzji. A tak na chwilę obecną prezentuje się moja kolekcja:



Bardzo fajny, oczyszczający, ma SLSy w składzie, więc pozbędzie się wszelkich brudów, tani jak barszcz szampon polskiej, świetnej firmy Barwa, kosztuje jakieś 3 zł, do kupienia z marketach, ma wiele wersji, ale chyba niewiele różnią się składem, jedynie składnik przewodni jest inny, w tym przypadku Len. Recenzja TUTAJ.

Znany na pewno każdej z Was, szampon dla dzieci Babydream, delikatny, niesamowicie przyjemnie pachnie, tak dziecięco:) W Rossmanie za ok 5 zł, fajny do codziennego użytku  i zmywaniu oleju, troszkę kurcze niestety plącze włosy, ale dobra odzywka wszystko załatwi.

Kolejny polski produkt, tym razem Eva Natura, szampon u mnie się nie sprawdził ale za jego piękny kokosowy zapach jestem w stanie myć nawet włosy codziennie bo niestety obciąża włosy i po jednym dniu są już przyklapnięte i wyglądają jakby były nie do końca świeże, koszt ok. 6 zł, recenzja TUTAJ.

Kupiony wczoraj, jeszcze ani razu nie użyty, ale jedyne co o nim wiem to cudny zapach:) co ja mam z tymi zapachami, jak kosmetyk nie pachnie to już jest be:) Obecnie w DrogeriePolskie jest  promocja na szampony z tej serii i kosztują 5,59 z tego co pamiętam, TUTAJ macie obecną gazetkę promocyjną.

Mój wróg nr 1, a nie 6:) Byłam w Rossamanie, wiedziałam, że Isana ma jakieś fajne szampony tylko okazało się, że nie jest to jedna seria, a ja nie wiedziałam, która jest właściwa i wzięłam tą złą:) Szampon do włosów farbowanych, cena to coś około 5-6 zł, ale tak plącze włosy, że teraz służy mi jedynie do mycia pędzli i tutaj jest całkiem całkiem:)

Kolejny pod wpływem bloga kupiony kosmetyk, bo szampon to to nie jest:) płyn do higieny intymnej stosowany przez nas jako szampon, super delikatny, tani, jak wszystkie te szampony wychodzi na to:) fajnie zmywa oleje, pachnie fajnie, ale nic nadzwyczajnego, do codziennego użytku.

I znów marka Rossman (nie, nie jestem przez nich sponsorowana:P) szampon przeciwłupieżowy, ale nie do walki z łupieżem kupiony, tylko z farbą:) przed kąpielą rozjaśniającą, o której pisałam TUTAJ, użyłam go kilka razy do zmycia resztek koloru i poradził sobie z tym jak każdy przeciwłupieżak, tutaj nie trzeba nic specjalnego, więc brałam najtańszy, około 3-4 zł.

Musze je w końcu zdenkować i zostawić sobie góra dwa, bo tylko walają mi się po łazience niepotrzebnie:)