W kolejnej części "DIY" będzie coś kosmetycznego, a mianowicie będziemy robić rozświetlacz w płynie do twarzy:) To naprawdę baaardzo proste, a potrzebny nam będzie jedynie jakiś jasny świetlisty czy perłowy cień, może być zwykły, prasowany np ten, którego używacie do rozświetlania kącika, czy taki jak w moim przypadku, cień sypki (konkretnie to: My Secret Star Dust nr1) oraz odrobina kremu do twarzy, olejku, czy tak jak u mnie - bazy pod makijaż:)
Przygotowujemy mieszankę potrzebną tylko na jedną aplikację, ja raczej nie przechowuję własnoręcznie wykonywanych kosmetyków, wolę robić je na bieżąco.
Na dłoń wyciskam odrobinkę dosłownie bazy
Następnie maczam palucha w moim cieniu i wyjmuję także niewielką jego ilość, wiadomo, im więcej cienia tym efekt rozświetlenia będzie mocniejszy, zależy jaki efekt wolicie:) mój cień jest bardzo świetlisty, więc w przypadku cienia mniej błyszczącego pewnie będzie potrzeba go troszkę więcej.
Wszystko razem mieszam i otrzymuję mój rozświetlacz:) Taka ilość jaką widzicie poniżej wystarcza mi na moje kości policzkowe, oraz delikatne rozświetlenie obszaru pod łukiem brwiowym.
A efekt końcowy na twarzy wygląda tak (poniżej jestem bez makijażu, mam jedynie ten rozświetlacz, więc przepraszam za wszystkie niespodzianki:)):
Uważam, że wygląda to ciekawie:) Tego cienia używałam rzadko, więc na pewno by się przeterminował, zanim zużyłabym całe opakowanie, a teraz stosując go jako rozświetlacz nie muszę się już o to martwić, a dodatkowo mam świetny kosmetyk:)