Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dermacol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dermacol. Pokaż wszystkie posty

12 września 2012

MAKIJAŻ: Mój ulubiony dzienny makijaż

Obiecałam dziś na FB, że zrobię makijaż, więc zrobiłam:) Tym razem pokaże Wam mój ulubiony ostatnimi czasy dzienniak z odcieniami różu i brązu. Moim zdaniem to bardzo fajne połączenie. Makijaż wygląda tak:







Kosmetyki, które użyłam:


Co o nim myślicie? Jaki jest Wasz ulubiony dzienniak?


13 sierpnia 2012

RECENZJA: Dermedic Hydrain2 krem nawilżający o przedłużonym działaniu

Dziś czas na recenzję kolejnego produktu, który otrzymałam do testów od marki Dermedic, pierwszym był koncentrat balsamu nawadniający skórę.
Teraz zajmiemy się kremem nawilżającym do twarzy o przedłużonym działaniu z linii HYDRAIN2. Krem jest już jakiś czas dostępny na rynku, nie jest to nowość tak jak kosmetyki z linii HYDRAIN3 HIALURO, więc z pewnością niektóre z was go stosowały lub słyszały co nieco na jego temat.
Niestety nie mam opakowania kremu (został w moim studenckim mieszkaniu:)) ale jak wygląda możecie zobaczyć tutaj
Na stronie producenta znajdziemy taki opis:


Jak widać krem kosztuje ok 44zł, więc dosyć dużo, ale warto, a dlaczego to zaraz się dowiecie; pojemność 50g; dostępny w aptekach.

Moja opinia:
OPAKOWANIE: Szklany masywny słoiczek. Ja bardzo lubię takie opakowania kremów, jakoś tak porządnie i ładnie wyglądają:) z pewnością część z Was nie przepada za szkłem wokół kosmetyków bo wiadomo, że wystarczy chwila nieuwagi i słoiczek pójdzie w drobny mak, ale jeżeli będziemy uważać to nic nie powinno się wydarzyć:)

KONSYSTENCJA: Krem jest leciutki, delikatnie rozsmarowuje się na twarzy

KOLOR: Biały



ZAPACH: Bardzo przyjemny, taki kremowo-roślinny(??) jakoś tak mi się kojarzy:) nic chemicznego czy aptecznego

WCHŁANIANIE: szybko się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy, a taką delikatną, przyjemną w dotyku gładką powłokę. Stosuję go głównie wieczorem, a wstając rano dalej skóra jest przyjemna w dotyku.

WYDAJNOŚĆ: Stosuję go od miesiąca ( tak jak mówiłam wieczorami) i czasem również rano mieszając z Dermacolem tak jak pisałam Wam tutaj i została mi jeszcze połowa, więc wydajność jest duża. 

MAKIJAŻ: Nie stosowałam go nigdy bezpośrednio pod makijaż, bo mam do tego inny sprawdzony krem, ale mieszając do z Dermacolem tworzę coś w stylu BB kremu na moje naczynka i zaczerwienienia:) 

DZIAŁANIE: Krem bardzo fajnie nawilża i wygładza i takie jest jego główne zadanie, Moja sucha skóra czasami aż woła o pomstę do nieba, często muszę ją peelingować i później stosując kremy nawilżające, jakoś daje radę:) ten krem też pomaga. 
Moja skóra twarzy zaraz po umyciu niesamowicie się napina, osoby z suchą skóra będą wiedziały o czym mówię i to jest naprawdę nieprzyjemne uczucie, a ten krem radzi sobie z tym całkiem dobrze, chociaż każdy nawilżający krem mi tutaj pomagał.
Producent obiecuje zmniejszenie zaczerwienień na twarzy, a jak wiecie takowe posiadam:) nie zauważyłam, aby moje czerwone plamki (bo po stosowaniu Ruborilu od IsisPharma nie mogę już ich nazwać plackami) się zmniejszyły. Skóra jest tylko wygładzona i rozpromieniona. Z pewnością stosuję go jeszcze za krótko, aby do końca ocenić jego działanie na tym polu, dlatego kiedy sięgnę dna zrobię aktualizację i zobaczymy czy moje zdanie się zmieni:)

Z pewnością kiedy dokończę to opakowanie, sama kupię następne bo krem jest tego wart.

Ogólna ocena 4/5

Dziękuję firmie Dermedic za przekazanie produktu do testów.
Moja opinia jest całkowicie subiektywna. Otrzymanie kosmetyków w ramach współpracy nie ma żadnego wpływu na moją ocenę.

12 sierpnia 2012

TRIKI: Dermacol = maska??

Niekoniecznie:)
Czas na obiecany wczoraj post, a mianowicie mój sposób na zastosowanie Dermacolu. Jak większość z Was wie, dla osób, które nie mają zbyt dużego doświadczenia w makijażu ten kosmetyk, mimo że jest podkładem, jest zbyt ciężki do stosowania go na całą twarz bez odpowiedniego "rozcieńczenia??" i bez wprawy może stworzyć potworną maskę na twarzy! A przecież żadna z nas nie chce wyglądać jak typowa tapeciara;)

Mój sposób na Dermacol wygląda następująco:



1. Na nakrętkę po zużytym kremie, czy innym kosmetyku, bądź na wierzch dłoni, nakładam niewielką ilość Dermacolu nr 211, podkładu Wibo Illuminating nr 01 porcelanowy (bądź innego podkładu, w zależności od koloru jaki chcę uzyskać) i kremu nawilżającego (tutaj jest to krem nawilżający o przedłużonym działaniu Dermedic Hydrain2)(może to być jakikolwiek krem jaki stosujecie normalnie pod makijaż). Ilość kremu zależy od poziomu krycia jaki chcemy uzyskać - większa ilość kremu = mniejsze krycie. Stosując ilość taką jak na zdjęciu (czyli 2x więcej kremu niż podkładu) uzyskamy średni poziom krycia.


2. Wszystkie składniki mieszam dokładnie patyczkiem kosmetycznym, końcem trzonka jakiegokolwiek pędzelka czy czymś co akurat mam pod ręką:) lub czystym paluszkiem na jednolitą "masę" (jak na zdjęciu).

3. Następnie ruchami stemplowymi nakładam gotową mieszankę na twarz za pomocą zmoczonej gąbki do podkładu lub pędzla, jeszcze tylko omiatam twarz sypkim pudrem ...

...i efekt jest taki:


Jak widać da się używać Dermacolu bez konieczności zrobienia sobie maski:)
Ja przede wszystkim stosuje taką mieszankę na policzki, żeby zakryć moje naczynka i rumieńce a nie zrobić sobie "tapety".

Dermacol jest bardzo ciężkim podkładem i trudno jest go wymieszać i połączyć z innymi podkładami czy kremem, ale wystarczy troszkę cierpliwości i będzie dobrze:)

Można go mieszać także z bazą pod makijaż, wtedy będziemy mieć dodatkowe zabezpieczenie i pewność, że makijaż pozostanie na swoim miejscu:)

Jeżeli chcę użyć Dermacolu jako korektora, a tak pewnie większość z was go stosuje, wtedy nie nakładam go bezpośrednio na moje niedoskonałości na twarzy, a mieszam z niewielką ilością podkładu, jakiego akurat używam do makijażu, sam Dermacol wygląda nienaturalnie na mojej mordce:)

A Wy używacie Dermacolu jako podkładu sam na sam, czy stosujecie jakieś kombinacje?


11 sierpnia 2012

RECENZJA: Chroń twarz przed słońcem! + zapowiedź Dermacol

Jakiś czas temu pytałam Was o to, którego produktu recenzję chciałybyście zobaczyć. Wtedy wybrałyście żel rozgrzewająco-wyszczuplający Ziaja, a dziś czas na kolejny produkt z listy, tym bardziej, że kilka osób mailowo pytało kiedy wyrażę swoją ocenę na temat...kremu ochronnego do twarzy Z SPF30 marki Soraya.


Dane techniczne:
Cena: ok 10zł
Pojemność: 50ml
Dostępność: Rossman

Od producenta:
 Krem ochronny do twarzy z SPF30 zapewnia skuteczną i bezpieczną ochronę przeciwsłoneczną skóry twarzy, szyi i dekoltu. Polecany do każdego rodzaju cery, szczególnie dla osób o bardzo jasnej karnacji oraz wrażliwej na słońce.

Skuteczna ochrona UVB30/UVA18

Nowoczesne filtry słoneczne chronią skórę twarzy przed szkodliwym działaniem promieniowania UVA i UVB. Wodoodporna formuła zapewnia optymalną ochronę przed poparzeniami słonecznymi również podczas kąpieli.

Doskonała pielęgnacja

Zawiera specjalny ekstrakt z algi brązowej, który delikatnie rozjaśnia przebarwienia słoneczne i chroni przed powstawaniem nowych. D-Panthenol, Alantoina i witamina E koją, łagodzą podrażnienia i zapobiegają przedwczesnemu starzeniu skóry. 


Moja Opinia:
OPAKOWANIE: Żółta nieprzezroczysta tuba, przez która trudno zobaczyć ile produktu pozostało, trzeba sobie radzić na "domysł":P; płaska nakrętka, spokojnie można ustawić i nic nam się nie przewróci, a dzięki temu kosmetyk jest zaraz przy nakrętce i nie trzeba się męczyć z wyciskaniem jak już widzimy, że jest końcówka:)

KONSYSTENCJA: Średnio gęsta, łatwo można rozetrzeć na skórze

WCHŁANIANIE: Dosyć wolne, ok 15 minutach

KOLOR: Coś na granicy żółto-zielonego (przepraszam, że nie zamieszczam zdjęć samego kremu, ale dziś mam tak kiepskie światło, że w ogóle nie mogę złapać koloru;/)

ZAPACH: Taki balsamowy, nic specjalnego, ale mnie się nie podoba

WYDAJNOŚĆ: Nie stosowałam go codziennie, tylko w dni, w których przynajmniej kilka godzin spędzałam na słońcu, ale jest to kosmetyk wydajny bo nie trzeba go zbyt wiele, aby pokryć twarz i aby chronił tak jak powinien

MAKIJAŻ: Nadaje się pod makijaż, nic się na nim nie roluje i nie zbiera, podkład nie warzy się, tylko trzeba odczekać te 15-20 minut przed rozpoczęciem makijażu

BIELENIE: Według mnie bieli twarz, w sumie nie ma się co dziwić z tak wysoką ochroną, jednak po jakimś czasie przestaje być to widoczne

DZIAŁANIE: Chroni tak jak powinien. Mam jasną karnację, piegi na nosie i zawsze kiedy się opalałam czy więcej czasu spędzałam na słońcu miałam czerwone poliki i w ogóle cała twarz (stosując mniejsze filtry), przy tym kremie moja twarz po kąpieli słonecznej wygląda normalnie, a nawet jeżeli troszkę się zaczerwieni to szybko to znika. (chociaż opalając się staram się zasłaniać twarz i nie wystawiać jej na ciągłą działalność promieni słonecznych)
Jego wodoodporność jest prawdziwa:) 
Przebarwień mi nie rozjaśnił, ale za dużych ich nie posiadam, poza tym codziennie go nie stosowałam, więc nie mogę się w tym temacie wypowiedzieć.

ZIMA: Będzie super sprawdzał się w zimie, kiedy również mamy do czynienia z silnym promieniowaniem słonecznym i odbijaniem promieni od śniegu

Ogólna ocena: 4/5


ZAPOWIEDŹ!
A już jutro coś dla fanek Dermacolu:) Jesteście ciekawe?


------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na moje rozdanie

21 lipca 2012

MAKIJAŻ: Fiolet z turkusem






Z nudów zachciało mi się pobawić kolorami i wymyślić dla Was ciekawy makijaż. Z pewnością nie jest to makijaż na dzień:) Bez zbędnego gadania wyszło mi coś takiego:














 paleta Sleek The Original
paletka 4 cieni Sensique
wygładzająca baza pod makijaż Kobo
podkład Lirene Shiny Touch
podkład-korektor Dermacol
pudem My Secret
baza pod cienie Virtual
czarna kredka Essence longlasting
maskara Miss Sporty Studio Lash

No i to by było na tyle:) Jak Wam się podoba? Lubicie makijaże w takich kolorkach?

---------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na moje rozdanie >>>>>>KLIK<<<<<<<

3 grudnia 2011

ULUBIEŃCY: listopad


Czas dzisiaj na ulubieńców minionego miesiąca czyli listopada

Jak pewnie dla sporej części z Was ulubieńcem ostatniego miesiąca był kremowy podkład w żelu Rimmel. Podkład idealnie dopasowuje się do skóry, stapia się z nią, pięknie się rozprowadza oraz wchłania, mój kolor to 100 Ivory czyli najjaśniejszy. 



Kolejnym produktem, a raczej przedmiotem z sekcji "Akcesoria":) jest pędzel do nakładania podkładu marki La Rosa. Zamówiłam go na allegro za ok 23zł + koszta przesyłki. Spisuje się fantastycznie, jest mięciutki, żaden włosek z niego jeszcze nie wypadł, nawet przy myciu. 



Jakiś czas temu pojawiła się u mnie recenzja podkładu Dermacol który ja stosuję jako korektor, więc nie będę się rozpisywała na jest temat, moja opinia się nie zmieniła. Recenzja tutaj >>>>KLIK<<<<.


 Jak widać zużycie jest naprawdę minimalne, a używam go już chyba od ponad 2 miesięcy.

Czas na bronzer. Jakoś nigdy nie lubiłam tego rodzaju kosmetyków bo nie potrafiłam się nimi obsługiwać:) ale ten bronzer jest świetny, nie można sobie nim zrobić krzywdy bo nie można nałożyć go w dużej ilości. W opakowaniu wydaje się być matowy, jednak po nałożeniu widać minimalne drobinki, ale prawie niewidoczne, więc jest super.



Czas na oczka:) Znana wszystkim paleta Sleek Oh so special.Piękne kolory, idealnie się rozprowadzają, nie osypują, no może ten ciemny fiolet Celebrate. Używam jej prawie każdego dnia do makijażu dziennego.


No i pomadka z Celii nr 101. Pięknie wygląda na ustach, idealny nudziak:) Dosyć długo się utrzymuje, nie zbiera w kącikach ust, nawet ładnie pachnie.


I na koniec coś z poza makijażowej bajki:) a mianowicie lakier do paznokci Safari niestety nie wiem jaki nr bo dosyć szybko się wytarł;/ Piękny kolor pudrowego różu, wystarczą dwie warstwy, idealnie sie rozprowadza nie pozostawiając smug, utrzymuje się w stanie ok 3 dni. Kupiłam go na bazarku za 4zł:)


26 października 2011

RECENZJA: Dermacol make-up cover, nr 211

Czas na recenzję podkładu, którego używam już od ponad miesiąca. Muszę jednak zaznaczyć, że ja stosuję go jako korektor, nie podkład, więc tak też będę go oceniała.


Na skórze prezentuje się tak:


Po roztarciu:


Po wyschnięciu:


Dane techniczne:

Cena: ok. 15 zł na allegro+przesyłka
Pojemność: 30g

Słowo z opakowania:

Hypoalergiczny, wodoodporny make-up z intensywną ochroną przed promieniowaniem UV(SPF 30) ekstremalnie kryje już w cienkiej warstwie. Zakrywa przebarwienia i doskonale wyrównuje cerę. Można go używać na cała twarz, dla rozświetlenia lub przyciemnienia koloru cery, oraz przy profesjonalnym makijażu - fotografia, modeling, specjalne okazje itp.

A ja powiem tak:

Zgadzam się;)
Zacznę od początku. Jest to dosyć ciężki kosmetyk i z pewnością dla osób, które dopiero zaczynają zabawę z makijażem i nie mają zbyt pewnej ręki, nie będzie nadawał się na całą twarz bo może sprawić kłopot w postaci maski i dziwnej sztuczności na twarzy, a przecież każda z nas chce wyglądać naturalnie, żeby nikt nie  poznał, że ma się "coś" na buźce:).
Konsystencja bardzo gęsta, co dla mnie, ze względu na to, że stosuję go jako korektor, jest pozytywem. Pozwala zakryć to co chcę zakryć i nie ściera się w miarę nakładania podkładu.
NIESAMOWICIE napigmentowany, dosłownie ekstremalnie! Moją zmora od zawsze były zaczerwienienia na policzkach, nie pomagały zielone korektory, m.in. zielony korektor z paletki korektorów Kobo Professional, a Dermacol działa! Ja nakładam go na nakremowaną twarz, na te moje czerwone plamki i wklepuję paluszkami i naprawdę nie widzę żadnych prześwitów. 
Nakładam go także na różnych nieprzyjaciół na mordce i zakrywa ich w 97%:) 3% pozostawiam na trójwymiarowość, której żaden kosmetyk kolorowy nie zlikwiduje<hahaha>:)
No i pod oczka. Ale to baaardzo delikatnie, dosłownie muśnięcie, żeby nie obciążać bardzo delikatnej skóry w tym obszarze.
Wydajność jest niesamowita. Wystarczy delikatnie dotknąć palcem, pędzelkiem czy czym tam chcecie otworu w tubce i taka ilość pozwoli na ukrycie zasinień pod oczami.
Nie warzy się w moim przypadku, gdy nakładam go na moje czerwone pucki.
Zapach jest neutralny można powiedzieć, w sumie to nie ma prawie żadnego zapachu:).
Na pewno jest idealny, kiedy np. idziemy na imprezę i nie chcemy, żeby po kilku tańcach widać było rumieńce. Nie spłynie nam z twarzy.
Nie uczula, nie podrażnia i nie zapycha.
Można go także mieszać z podkładem, który ma idealny dla nas odcień, ale słabo kryje, wtedy uzyskamy perfekcyjny podkład. Miesza się dosyć ciężko, przede wszystkim ze względu na swoją konsystencję, ale wystarczy troszkę dłużej podziałać i będzie pięknie:).
Jest to kosmetyk, który polecam naprawdę każdemu do wypróbowania. Jeżeli u kogoś się nie sprawdzi to nie będzie wielkiej tragedii bo cena jest wręcz śmieszna w porównaniu ze skutecznością.
Dla mnie zdecydowanie nr 1 jako korektor!


ocena 5/5


7 września 2011

HAUL: Pierwszy publiczny

 Dziś odwiedziłam Naturę i dotarła w końcu moja paczka z paletkami, więc postanowiłam pokazać Wam co sobie zakupiłam:P
Paleta Sleek The Original 


















Swatch'e paletki Sleeka The Original


















Paleta Sleek Oh So Special


















Swatch'e palety Sleek Oh So Special






































Podkład Essence Stay All Day, 20 soft nude
























Kryjący podkład Dermacol, 211

























Swatch'e Podkładów Essence, Dermacol oraz dla porównania Revlon Colorstay 150 Buff (po aplikacji)
















Swatch'e podkładów(po rozmazaniu)
















Swatch'e podkładów(po wyschnięciu) 

Puder transparentny My secret Loose Powder Transparent
Lakier do paznokci Sensique French manicure, nr 135
























Lakier do paznokci Essence colour&go, nr 02 white secret 
























Podrano z wizaz.pl

Pędzelek do eyelinera Essence




















Jestem ogólnie zadowolona z zakupów:).  Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym ich od razu nie wypróbowała:P. Paletki są świetne, rzeczywiście super napigmentowane i piękne kolorki, podkład oczywiście był za ciemny, czego się spodziewałam, a najjaśniejszego odcienia nie było... ale mieszam go z jaśniejszym podkładem, z małą ilością kremu i na dodatek z kropelką Dermacolu;) i kolor jest ok. oczywiście teraz nic nie mogę powiedzieć więcej, zobaczymy po jakimś czasie.A Dermacolu będę używała raczej jako korektora. Nie podoba mi się jedynie lakier z Essence, głupia, nie sprawdziłam go przed zakupem, a chciałam biały lakier do frencha i okazał się praktycznie bezbarwny, po nałożeniu w ogóle go nie widać, ahhhh...
Zobaczymy jak wszystkie rzeczy będą się sprawowały po dłuższym użytkowaniu.
A i miałam kupić sobie te nowe cienie z Sensique, ale nie wiem, jakoś nie mogłam się zdecydować, żadna paletka mi nie odpowiadała, jakieś brzydsze te kolory na żywo:) może przy następnym podejściu:).