Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline Cosmetics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline Cosmetics. Pokaż wszystkie posty

7 września 2013

mini mini MAXI mini

Lakier od Eveline, miniMAX quick dry & long lasting nail polish. Kolor nr 782 czyli chłodna jasna szara-zieleń :) tak bym ten kolorek opisała:) będzie pasował na nadchodzące jesienne dni, więc dlatego chcuałam go Wam pokazać.



Malutka 5 ml buteleczka, ale ja chyba nigdy nie zużyłam całego lakieru zanim skończyła mu się data ważności więc wielkość na plus:) konsystencja ani rzadka ani gęsta, powiedziałabym, że w sam raz, ładnie się go rozprowadza, nie tworzy smug, chociaż na jednym paznokciu zrobiły mi się bąbelki. pędzelek ma mały, wydaje mi się, że standardowy jak na lakier do paznokci, wysycha dosyć szybko, ale do całkowitego zaschnięcia na kamień 2 godzinek potrzebuje, może dacie radę dostrzec odgniecenia na moim mani, bo nie potrafiłabym usiedzieć tyle czasu niczego nie dotykając:) po około 3 dniach zaczyna się ścierać na końcówkach. 


Miałyście do czynienia z miniMAXEM? Jak wrażenia?

20 sierpnia 2013

Big Volume Lash

Dzisiaj powiem Wam co myślę na temat pewnej maskary, która byłaby świetna gdyby nie....ale o tym za chwilkę:) Mowa będzie o maskarze od Eveline, która niedawno była nowością na rynku, Big Volume Lash Professional Mascara, 5D False Definition. 
Od producenta:
Maskara Big Volume Lash 5D False Definition to przełom w makijażu oczu. Już jedno pociągnięcie szczoteczki zapewnia zniewalający efekt sztucznych rzęs bez obciążenia. Twoje spojrzenie, jak nigdy wcześniej, nabiera wyraźnego i głębokiego charakteru, a Ty zachwycasz wszystkich spektakularnym efektem ekstremalnie wydłużonych, idealnie rozdzielonych i niebotycznie gęstych rzęs.

Sekret tuszu to kompleks potrójnie pokrywający rzęsy – warstwa pogrubiająca i dodająca objętości, warstwa odżywiająca, która jednocześnie podkręca rzęsy, i warstwa utrwalająca. Źródło sukcesu, obok idealnej kompozycji składników fenomenalnie podkreślających rzęsy, leży w zastosowaniu najnowszej generacji szczoteczki BIG BALL BRUSH TM o finezyjnym kształcie bombki.
Cena: ok 13 zł
Moja opinia:
Jak widzicie jedno pociągnięcie jednak nie daje zniewalającego efektu sztucznych rzęs, jak obiecuje nam producent:) nawet dwa pociągnięcia:) Maskara fajnie rozdziela rzęsy, chociaż zaraz po otwarciu, kiedy jeszcze jest świeża, może troszkę je sklejać. Pogrubia rzęsy ale bez zbędnej "sztuczności", wydłużenie jest standardowe jak na maskarę, nic nad czym można by się rozpływać. Mocny czarny kolor. Niestety ma dwa minusy. Pierwszy to ta szczoteczka...nie wiem może ja nie wiem jak się nią posługiwać, ale mnie ona tylko przeszkadzała, na tej części za bombką zostawało za dużo tuszu, który babrał mi rzęsy, a za długo zajmowało pokrywanie całych rzęs za pomocą samej bombki. Drugi minus to osypywanie się, po jakichś 3-4 godzinach miałam pierwsze "okruszki" pod oczami...Gdyby nie te dwa minusiki byłaby naprawdę fajnym kosmetykiem.

17 lutego 2013

Jak się pozbyć cellulitu

Jak Wam wiadomo od 1,5 miesiąca intensywnie ćwiczę z Ewą Chodakowską, ale nie tylko, od jakiegoś czasu dodałam też trening z Mel B i inne małe ćwiczonka, ale o tym powiem Wam przy podsumowaniu kolejnego miesiąca, czyli pod koniec lutego. Ćwiczę nie tylko, żeby w jakimś stopniu zmienić swoje ciało, ale także po to, żeby zmniejszyć lub całkowicie pozbyć się cellulitu, bo w końcu okres "krótkich gaci" zbliża się wielkimi krokami:P W walce pomagał mi krem od Eveline, kuracja przeciw rozstępom.


OD PRODUCENTA:
Wyszczuplający krem-serum bogaty w zaawansowane składniki aktywne skutecznie redukuje długość, głębokość i widoczność rozstępów już istniejących oraz zapobiega powstawaniu nowych. Innowacyjna formuła poprawia strukturę skóry i wzmacnia jej sprężystość. pomaga utrzymać optymalną elastyczność, działa ujędrniająco i napinająco. Zwiększa odporność naskórka na rozciąganie (np. przy zmianach wagi ciała), głęboko nawilża i intensywnie wygładza.


POTWIERDZONA SKUTECZNOŚĆ:
  • redukuje długość, głębokość i widoczność rozstępów,
  • wyraźne wygładzenie skóry,
  • ujędrnienie, uelastycznienie i nawilżenie.

Czyli jak widzimy krem ma przede wszystkim za zadanie zwalczać nasze rozstępy i zapobiegać pojawianiu się nowych. Jednak dziewczyny, nie wierzcie, że jakikolwiek kosmetyk pomoże Wam pokonać powstałe już rozstępy. O ile możliwe jest zmniejszenie widoczności "świeżych" rozstępów, to takich, które mamy już kilka lat się nie pozbędziemy, dlatego ja nawet nie miałam takich nadziei i koncentrowałam się głownie na pozbyciu cellulitu.


MOJA OPINIA:
Krem otrzymujemy w kartonowym opakowaniu (niestety na zdjęciach go nie uwieczniłam:)). Sam produkt znajduje się w klasycznej, typowej dla takich kosmetyków tubie, z nakrętką umożliwiająca postawienie go "na głowie". Opakowanie jest nieprzezroczyste, więc nie widzimy ile produktu pozostało.


Kolor biały, konsystencja jest średnio gęsta, ale bardzo łatwo rozprowadzić go na skórze, szybko się wchłania i po kilku minutach czuć przyjemny chłodek, ale nie jest to jakieś straszne zimno, więc zmarźlakom nie powinno przeszkadzać:) Opakowanie ma 200 ml, mi wystarczyło na miesiąc stosowania 2 razy dziennie na pośladki i uda. Zapach ma bardzo przyjemny, nie jest to mięta, ale coś pokrewnego.

No i działanie. W połączeniu z ćwiczeniami 5-6 razy w tygodniu pozbyłam się cellulitu w ok 60%, rozstępów kilka też niestety mam, ale są one ze mną już dłuższy czas i zmian żadnych nie zauważyłam, ale tak jak mówiłam nie liczyłam na to:) Co do pozostałych obietnic producenta - zgadzam się w 100%. Skóra po użyciu tego kremu jest przyjemnie napięta, wygładzona (oczywiście nie należy zapominać o peelingu:))

I to na tyle:) Stosowałyście już jakiś produkt antycellulitowy od Eveline?

P.s. "Gotowe na wszystko", o których mówiłam Wam wczoraj wciągnęły mnie totalnie:P

7 lutego 2013

Będę testować

Dziś zupełnie przez przypadek natknęłam się w Biedronce na dosyć ciekawe produkty kosmetyczne, później okazało się, że to produkty z nowej walentynkowej gazetki;) Kupiłam między innymi odżywkę do paznokci maksymalnie regenerującą Eveline 6w1.



Nie miałam wcześniej styczności z odżywkami Eveline, słyszałam i złe i dobre opinie, zobaczymy jak ta sprawdzi się u mnie:) jakoś bardzo zniszczonych paznokci nie mam, ale mała odnowa na pewno im się przyda:) oczywiście dam Wam znać, jak się sprawuje;)


4 lutego 2013

Świetna pomadka w płynie + makijaż

Raczej nigdy nie lubiłam mocnych i wyrazistych kolorów na ustach, zawsze wydawało mi się, że to do mnie nie pasuje i w sumie bałam się takich kolorów, do czasu kiedy odkryłam to cudeńko:) czyli ultra trwałą pomadkę w płynie marki Eveline w mocnym, fuksjowym kolorze nr 116.


Mniej więcej tak prezentuje się na ustach:) prawda, że ładnie (wiem, nieskromna jestem:P) ale naprawdę mi się podoba ten kolorek i wydaje mi się, że wypadam w nim korzystnie:)


Od producenta:
Wyjątkowe połączenie intensywnego koloru i długotrwałego blasku! Intensywny wielowymiarowy kolor przez długi czas! Wibrujący ultra trwały blask bez wysuszania!

Już nie musisz wybierać pomiędzy lustrzanym połyskiem błyszczyka a głębokim i trwałym kolorem pomadki do ust! Pomadka w płynie 16H Super Long Lasting Shine liquid lip laquer stworzona w oparciu o innowacyjny kompleks Lipocire, zawiera w 100% naturalne składniki, które intensywnie nawilżają i wygładzają skórę ust!Receptura wzbogacona o olej palmowy i kompleks witamin (A, E, F) gwarantuje potrójny efektu makijażu ust: idealnie wygładza, doskonale nawilża i chroni, gwarantuje intensywny kolor oraz głęboki połysk przez cały dzień.



Moja opinia:

To moja pierwsza pomadka w płynie, więc nie mam wielkiego porównania, ale od początku. Opakowanie jest plastikowe, typowo błyszczykowe. Znajdziemy w nim 7 ml produktu. Aplikator niewielki, płaski, także typowy jak na błyszczyki. Kolor jak już wspominałam to fuksjowy róż, mocno napigmentowany, posiada delikatne, błyszczące drobinki, ale nie są to kawałki brokatu, więc spokojnie:) Po nałożeniu ślicznie się mieni. Nakłada się go bardzo wygodnie, ale trzeba to robić powoli i precyzyjnie bo z takimi kolorami łatwo przesadzić:)  I najważniejsze:) pewnie dopóki same się nie przekonacie to nie uwierzycie, ale ta pomadka utrzymuje się na moich ustach wieeele godzin, nie wiem czy 16, bo chyba tak długo nigdy jej nie nosiłam, ale z 10 na pewno! Po kilku godzinach błysk znika i zamienia się w matową pomadkę. Powiem Wam, że po tych 9-10  godzinach miałam problem z jej zmyciem! Mocno przywarła do moich ust:) Nie wysusza, jedyne zastrzeżenie jakie do niej mam to na początku może zbierać się w kącikach, ale to chyba tylko wtedy, jeżeli przesadzimy z ilością.

Z niecierpliwością czekam na recenzje innych dziewczyn, bo ciekawa jestem czy tylko u mnie jest tak trwała:)

1 lutego 2013

Peeling enzymatyczny Eveline

Dziś chciałam powiedzieć Wam troszkę o jednym z produktów marki Eveline, który otrzymałam od portalu Uroda i zdrowie. Recenzje pozostałych >>>>KLIK<<<< pojawią się wkrótce. 


Od producenta:
Wygładzający peeling do twarzy 3w1. Polecany jest dla osób w każdym wieku, do pielęgnacji cery wrażliwej, naczynkowej i bardzo suchej. Innowacyjna formuła skutecznie złuszcza martwe komórki naskórka, eliminuje szorstkość i pobudza mikrocyrkulację. Wygładza, zmiękcza i odświeża. Łagodzi podrażnienia i pobudza regenerację naskórka, pozostawiając skórę elastyczną i wygładzoną. Wyrównuje koloryt cery. Zmniejsza ilość, szerokość i głębokość zmarszczek, nadając skórze młody wygląd. Peeling idealnie przygotowuje skórę do przyjęcia substancji odżywczych zawartych w kremach. Doskonale się wchłania, pozostawia cerę delikatną, idealnie gładką i miękką w dotyku.

Zawiera sporo ciekawych składników, co możecie zobaczyć i przeczytać poniżej.


Moja opinia:
Peeling znajduje się w małej saszetce o pojemności 7 ml. Jak to bywa w przypadku saszetek, wydobywanie jest trochę denerwujące, ale da radę:) Konsystencja jest średnio gęsta, ale łatwo się rozprowadza; kolor biały (przepraszam, że nie udokumentowałam tego na zdjęciach, ale jakoś nie pomyślałam o tym zanim go zużyłam:)), wystarczył mi na 3 aplikacje, więc na cenę ok. 3 zł jest w porządku:) Dla mojej suchej, naczynkowej i wrażliwej skóry peelingi enzymatyczne to jedyne dobre rozwiązanie i takim tez okazał się peeling Eveline. Po aplikacji nie czułam żadnego uczucia podrażnienia, pieczenia czy swędzenia, a raczej przyjemne orzeźwienie:) Zostawiłam go na twarzy ok 10-15 minut po czym zmyłam letnią wodą. Po jego użyciu skóra była naprawdę fajnie wygładzona, delikatna, nie było żadnych suchych skórek, a takowe u mnie pojawiają się często. 3 aplikacje to zdecydowanie za mało, aby stwierdzić czy wyrównuje koloryt skóry czy wygładza zmarszczki, ale na pewno skuszę się jeszcze na niego.

Może już miałyście styczność z tym peelingiem? Jaki jest Wasz ulubiony peeling do twarzy?

17 stycznia 2013

WSPÓŁPRACA: Obiecałam to pokazuję:)

No i długo oczekiwana chwila:P Pierwsza odgadła Zauroczona-kosmetykami:) tak tak, to paczuszka z kosmetykami Eveline od portalu uroda i zdrowie:) i zgodnie z obietnicą otrzymujesz ode mnie ogromnego całusa:*:*:D


Która jeszcze dostała tę paczuchę? Chwalić się:)

19 lutego 2012

TAG: Dobre bo polskie

Jakiś czas temu zostałam otagowana przez Agnieszkę Sklorz i dziś mając chwilkę czasu postanowiłam odpowiedzieć tym bardziej, że tag jest dosyć ciekawy.

ZASADY:
1. Napisz kto Cię otagował
2. Wymień 5 polskich kosmetyków i napisz krótko dlaczego je polecasz
3. Otaguj 5 blogów i poinformuj je

Zaczynamy:)
Ja wybrałam tylko 4 produkty bo jakoś ciężko było mi wybrać 5 polski produkt, który naprawdę lubię i niw było go jeszcze na moim blogu:)


I. Masło do ciała Farmona Tutti Frutti, liczi&rambutan.
Lubię to masełko przede wszystkim za zapach, cudowny świeży, owocowy zapaszek. Fajnie wygładza skórę i napina, zawiera czarne drobinki, które według producenta powinny masować, dla mnie jednak one zostawiają czarne kreski jeżeli się ich dobrze nie rozetrze, ale poza tym polecam


II. Krem do twarzy Ziaja masło kakaowe poprawiające koloryt skóry, cera normalna i sucha.
Używałam parę lat temu, kiedy moja skóra była przesuszona i byłam zadowolona, teraz znów moja cera staje się sucha więc wróciłam do tego kremu i uwielbiam go. Pięknie pachnie, natłuszcza skórę, wygładza, nadaje się raczej tylko na noc bo skóra po nim strasznie się błyszczy.


III. Superskoncentrowane serum modelujące do biustu Eveline Cosmetics.
To już moje 3 opakowanie i chyba nigdy nie przestanę go używać. Nalezy od razu zaznaczyć, że na efekt powiększenia nie ma co liczyć, dla mnie to nawet plus:P jednak ujędrnia pięknie skórę, wygładza, modeluje biust, staje się bardziej krągły i pełniejszy.


IV. Bloker Ziaja.
Znany chyba wszystkim anty-perspirant. Jak dla mnie bardzo dobry kosmetyk, radzi sobie z potliwością i więcej chyba mu nie potrzeba. Jedyny minus to delikatne pieczenie, szczególnie jeżeli zastosuje się go po depilacji co bardzo odradzam:)

Blogi które taguję:

Jeżeli już robiłyście ten tag to przepraszam za zamieszanie:)

29 stycznia 2012

PROJEKT "DENKO": Co się w styczniu skończyło:)

Pierwszy raz pisze post na temat zużyć mijającego miesiąca:) W sumie styczeń się jeszcze nie skończył, ale w ciągu tych 3 ostatnich dni już nic nie zdołam wykończyć, więc piszę dziś:)
Może niektórym się to wydawać dużo, ale jakoś tak się trafiło, ze większość kosmetyków, w sumie to samych pielęgnacyjnych, była na wykończeniu akurat teraz:)
Poniżej zdjęcie i krótki komentarz dotyczący każdego z produktów


Jedziemy po kolei:):
1. Szampon nawilżająco - regenerujący  do włosów suchych i zniszczonych, Joanna - przede wszystkim cudny zapach, jak chyba wszystkie produkty do pielęgnacji włosów tej firmy, po umyciu włosy były gładkie, nie puszyły się jak zwykle, niestety zawiera SLSy
2. Mleczko do ciała kozie mleko, skóra sucha i normalna, Ziaja - bardzo wydajny kosmetyk, fajnie się rozprowadza i szybko wchłania, jest dosyć gesty, ma przyjemny, ale niezbyt intensywny zapach, więc idealny dla osób które nie lubią pachnących kosmetyków;) wygładza i uelastycznia skórę
3. Lakier do włosów, mega strong hold, Syoss - chyba najlepszy lakier do włosów jaki miałam, kupuję go zawsze kiedy widzę, że się kończy, wystarczy niewielka ilość aby utrzymać fryzurę,nie skleja włosów, można go szybko wyczesać przy użyciu szczotki
4. Chyba wszystkim znany podkład do cery normalnej i suchej, Revlon - Na początku byłam z niego zadowolona, ładnie krył i wyrównywał koloryt,a le po pewnym czasie chyba troszkę mnie wysuszył i przestało mi się podobać jego mocne krycie, jakoś wolałam lżejsze podkłady bo czułam, ze mam maskę na twarzy,a le idealny na imprezy
5. Serum intensywnie wyszczuplające i ujędrniające, antycellulitowe, Eveline - od razu zaznaczę, że nie używałam go systematycznie, więc nie będę się wypowiadała na temat jego właściwości wyszczuplających i antycellulitowych, ale mogę tylko powiedzieć, że naprawdę fajnie wygładzał i napinał skórę, no i dawał przyjemny chłodek, chociaż teraz zimą to może dla niektórych być spory minus:D
6. Tonik łagodzący, cera sucha i wrażliwa, Nivea Visage - to był mój chyba drugi tonik w życiu, więc wolę się nie wypowiadać:)
7. Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu, Dax cosmetics - Naprawdę fajnie się spisywał, kupiłam go kilka miesięcy temu, ale od kiedy kupiłam Vichy nie używałam go i musiałam teraz wykończyć:) Fajnie usuwał makijaż, mimo, że aby zetrzeć tusz czy liner trzeba było troszkę mocniej potrzeć:)
8. Perfumy Little Black Dress, Avon - piękny zapach, choć tak troszkę wieczorowy:), ja jednak używałam na co dzień i wielu osobom się podobał
9. Czarna maskara wydłużająca i pogrubiająca, Essence - cudny tusz, piękna czarna czerń, fajnie wydłużał i pogrubiał, chociaż na początku troszkę sklejał rzęsy
10. Superskoncentrowane serum modelujące do biustu, Eveline - też chyba znany większości z Was kosmetyk, naprawdę działa, może nie powiększa, bo tego chyba może dokonać tylko operacja plastyczna, ale fajnie napina i ujędrnia
11. Mydło pod prysznic żurawina i poziomka, Ziaja - piękny zapach, ja uwielbiam wszystkie mydła z Ziaji nie tylko ze względu na nską cenę ale te zapachy, ahhh:)
12. Zimowy krem do rąk, ochronny, Delia cosmetics - idealny na zimę ale nie tylko, fajnie chroni dłonie i wygładza
13. Szampon nawilżający do włosów suchych i zniszczonych, granat i aloes, Alterra - Fajny szampon ale mało wydajny i posiadający denerwującą glutowatą konsystencję:) piękny zapach, naturalne składniki i fajnie wygładzający włosy:)

21 stycznia 2012

HAUL: Co przybyło jak mnie nie było

Podczas mojej nieobecności przybyło kilka rzeczy w moich zbiorach, wiec dzisiaj Wam je zaprezentuję:) Wszystkie podpisy są na zdjęciach dlatego nie będę pisała konkretnie o każdym produkcie, więcej pojawi się dopiero gdy zdecyduje się je zrecenzować:)



Używam tego żelu od jakichś dwóch tygodni i efektów wyszczuplających nie mogę ocenić, o ile w ogóle takie będą:) ale niesamowicie wygładza i napina skórę

 Pianki użyłam kilka razy i spisywała się bardzo dobrze,  nie skleja włosów, fryzura długo się utrzymuje

Krem działa, nawet bardzo fajnie, ale recenzja później

Serum używam już od baaaaaardzo dawna, to już moje 3 opakowania i jest suuuper!

Szampon kupiłam w SuperPhaarm, był jako gratis do farby Casting Creme Gloss, ale od razu mówię, że strasznie plącze włosy

 Płyn kupiony w promocji w Netto razem z 250ml buteleczką takiego samego płynu gratis z 14zł

Oczywiście Delia Cosmetics, przepraszam za błąd
 Krem idealny na zimę i nie tylko, wygładza skórę i chroni przed zimnem, faktycznie tworzy niewidzialne rękawiczki

Fluid kupiony pod wpływem opinii na wizażu, recenzja będzie później, ale dla mnie najjaśniejszy odcień jest za ciemny, trochę pomarańczowy, więc mieszam go z jaśniejszym podkładem

Te tabletki kupiłam przypadkowo w Rossmanie bo akurat była na nie promocja i może faktycznie pomogły mojej naczynkowej skórze kolor się ujednolicił, włosy jakby też mniej wypadają

Chusteczki kupione pod wpływem recenzji na youtube ale uczulają mnie i podrażniają, więc ich nie używam

Kredka używana kilka razy, ale świetnie się rozprowadza, jest miękka i długo się utrzymuje

Lakiery Safari chyba wszystkim znane, pierwszy kolor z lewej oszukany przez aparat, w rzeczywistości to jasny fiolet a nie niebieski:)

No i na koniec cudna maskara Miss Sporty, czarna jak smoła, świetnie rozdziela rzęsy i wydłuża, delikatnie podkręcenie też jest widoczne

18 września 2011

MAKIJAŻ: imprezowy - krok po kroku (make-up tutorial)

Dziś zapowiadany makijaż imprezowy. Mocny i wyrazisty, czyli na imprezy jak najbardziej ok:) Ja bardzo lubię mocno podkreślać oko kiedy wychodzę wieczorem, tym bardziej, ze kolory bardzo bledną w świetle jakie mamy w klubach czy dyskotekach. Do rzeczy:)

Makijaż prezentuje się tak:


Kosmetyki użyte do wykonania makijażu

INSTRUKTAŻ








EFEKT KOŃCOWY:





I to by był na tyle:) mam nadzieję, że spodoba Wam się równie jak poprzedni makijaż:).
Buziaczki:*

Wielkie gratulacje dla naszych siatkarzy!!!!!BRAWOOOOOO!!!