Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta bezglutenowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta bezglutenowa. Pokaż wszystkie posty

11 listopada 2014

Nowy pogromca krostek

Mówiłam Wam już jakiś czas temu o moim "wielkim boju" jaki rozpoczęłam z rogowaceniem okołomieszkowym. Walka jest nierówna bo raczej nigdy ostatecznie z nim nie wygram, ale mogę zminimalizować jego widoczność. Niestety, póki co, peelingi co 2-3 dni, silne nawilżanie i witaminy od wewnątrz nie pomagają :(


Dzisiaj, po raz setny przeglądając internet w celu znalezienia kolejnej metody na moją dolegliwość i przeglądania historii osób zmagających się z rogowaceniem, natknęłam się na pewien komentarz. Dziewczyna, której wielu dermatologów w Polsce radziło to samo, czyli nawilżanie, złuszczanie i pogodzenie się z tym co ma, udała się do dermatologa (w Stanach?) i ten poradził jej przejście na dietę bezglutenową. 

Podobno jej to pomogło, a w Stanach, każdy dermatolog przy rogowaceniu okołomieszkowym zaleca właśnie dietę bezglutenową. W pierwszej chwili się przestraszyłam, bo pamiętam wspomnienia mojej mamy, z czasów kiedy moja siostra jako bobas musiała na taką dietę przejść (26 lat temu). Zawsze miałam takie przekonanie z tyłu głowy "że przecież ci ludzie nic nie jedzą!".

Ale po głębszym zastanowieniu to takimi największymi wyrzeczeniami byłaby rezygnacja z picia piwa i własnoręczne wypikanie chleba (ce zresztą już jakiś czas temu czyniłam z sukcesem :P).

Trochę poczytałam i faktycznie przy alergii na gluten pojawia się rogowacenie okołomieszkowe, ale tez wzdęcia, senność, nerwowość, migreny i kilka innych dolegliwości.

Na diecie bezglutenowej nie można spożywać produktów zawierających  pszenicę, żyto, orkisz, jęczmień, owies, nie można pić kawy zbożowej (moja Inka:( ), no i trzeba zwracać szczególną uwagę na składy bo gluten możne znaleźć się w jogurtach owocowych, maślankach smakowych, śmietanie, mrożonych warzywach, rybach w puszce, zupach w proszku, pakowanych wędlinach, lodach. 

Ja prawie w ogóle nie jadam jogurtów (poza naturalnymi), smakowych maślanek, mrożonych warzyw (wolę świeże!!), ryb w puszcze czy zup z proszku :)

Dlatego postanowiłam spróbować i może to pomoże. 
Może któraś z Was jest na podobnej diecie?



_______________________________________________________
Podobał Ci cię post? Będzie mi miło jeżeli klikniesz:
Lub zostaniesz obserwatorem:
  Follow on Bloglovin