Jedni kochają Dzień św. Walentego, inni nienawidzą. Z każdej strony bije w nas fala miłości ogarniająca zakochanych, sklepy obrzucają nas czerwonymi serduszkami, kubkami i misiami z wyznaniem uczuć, każdy stara się wymyślić dla swojej drugiej połówki coś oryginalnego na prezent, czy zwyczajnie dać dziewczynie czerwoną różę, a facetowi poduszkę z własnym zdjęciem, coby mu się lepiej spało :)
Inni starają się krytykować tych szaleńców, co to tylko jeden dzień w roku okazują jak to bardzo tę drugą osobę kochają, a przez pozostałe 365 dni (czy 365 w rok przestępny:P) mają ją gdzieś, albo przynajmniej starają się tego nie okazywać, no może jeszcze pamiętają o swoich urodzinach i wtedy też starają się świętować, a tak to dupa, baba do garów a facet do roboty.
A jaki ja mam do tego stosunek i jak obchodzę Walentynki? Moim zdaniem Ci przeciwnicy zwyczajnie zazdroszczą, bo nie mają ich z kim spędzić i może już stracili nadzieję, więc co im pozostało? Lepiej rzucać mięsem w zakochanych i krytykować ich sposób okazywania sobie miłości. I może faktycznie w niektórych przypadkach jest tak, że jedynie Walentynki są tym dniem, w którym doceniamy obecność swojego "serduszka" i dajemy tego badyla z czerwoną wstążką. Ale Ci naprawdę zakochani mają Dzień św. Walentego przez cały rok i może nie wyznają sobie każdego dnia jak bardzo się kochają ( bo co za dużo to i świnia nie zeżre) to są dla siebie oparciem i trwają w swoim uczuciu.
Ja im też zazdroszczę, ale zazdroszczę tej miłości bo w tym roku moje Walentynki będą samotne i smutne :( i w zupełności rozumiem bo całkiem niedawno sama byłam zakochana i ten dzień był dla mnie bardzo ważny, choć nie zawsze obchodziłam go tak, jakbym chciała.
Denerwuje mnie jedynie, że zrobiło się z tego komercyjne święto, bo z każdego kąta wołają do nas reklamy walentynkowe namawiające do zakupu prezentu i chyba niektórzy zapominają, że nie to jest w tym dniu najważniejsze. Może niedługo w sklepie rybnym będzie można kupić karpia z sercem w pysku ( a może już tak jest, cholera wie).
Dlatego te Walentynki będą dla mnie smutne i zwyczajnie przykro by mi było widząc te zakochane pary, ale jak najbardziej popieram to święto i wcale nie walę Walentynek. Jeżeli mamy je z kim spędzać to świętujmy!
A jaki jest Wasz stosunek to Dnia Zakochanych? Co będziecie jutro porabiać?
_______________________________________________________
Podobał Ci cię post? Będzie mi miło jeżeli klikniesz:


