Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skalpel. Killer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skalpel. Killer. Pokaż wszystkie posty

5 lipca 2013

Relacje z ćwiczeń z Chodakowską i MelB

Dokładnie. Zrobiłam nową zakładkę i odnośnik na pasku bocznym poświęcone wyłącznie relacjom z moich zmagać z Ewą Chodakowską, Mel B i nie tylko:) Będę tam wpisywała dzień po dniu co ćwiczyłam, więc będziecie mogły obserwować i czekać na relacje z efektów po miesiącu, a może nawet wcześniej:) To będzie dla mnie motywacja, żeby ruszyć dupsko:)


A poniżej zobaczcie gdzie możecie klikać i kontrolować moje zmagania:) 


Nie mam jakiegoś konkretnego planu bo wtedy jakoś mi nie wychodzi;/ Będę na zmianę wybierała ćwiczenia, na które akurat mam ochotę, żeby nie ćwiczyć bez sensu z przymusu tylko w uśmiechem na pyszczku;] A z czego będę wybierać?? 

  • Ćwiczenia z Mel B

  • Ćwiczenia z Ewą Chodakowską

  • Rolki,
  • Hula-Hop,
  • Przysiady
  • I pewnie jeszcze coś wymyślę:)
Działam już od 30 czerwca, więc 30 lipca możecie liczyć na moje podsumowanie z pierwszego miesiące i efekty(oby!!:)) 


31 stycznia 2013

FITNESS: Efekty po miesiącu ćwiczeń z Chodakowską

Przyszedł czas na podsumowanie ostatniego miesiąca z Chodakowską. Zaczęłam 3 stycznia, więc dziś mijają dokładnie 4 tygodnie. Poniżej możecie zobaczyć jak rozkładały się moje ćwiczenia przez ten miesiąc.


Jak widać początkowo udawało mi się ćwiczyć w miarę regularnie, do Skalpela dodawałam też Hula-Hop i 8 minute buns, ale później stwierdziłam, że za dużo tego jak na moją marną kondycję i zostałam przy samym Skalpelu, w ostatnim tygodniu dodałam nawet Killera i to już była masakra:P Tutaj >>>>KLIK<<<< i tutaj >>>>KLIK<<<< możecie przeczytać moje wrażenie po pierwszym i drugim tygodniu ćwiczeń.

W sumie przez te 4 tygodnie ćwiczyłam 15xSkalpel, 4xKiller, 4xHula-Hop po 20 minut i 3x8minute buns, czyli 872 minuty łącznie=14 godzin i 32 minuty:) sporo;)

Co do Killera, to jest baaaardzo męczący, prawdziwy wyciskacz potu, ale przyjemne uczucie zmęczenia po treningu i rozluźnienia jednocześnie rekompensowało wszytko, ogromna dawka energii! Ze Skalpelem już idzie mi gładko:)

No i chyba to co najbardziej Was interesuje, efekty:) Efekty wizualne są, przynajmniej widoczne i wyczuwalne dla mnie:) Na pewno spłaszczył mi się brzuch, zniknęły boczki, ale największą zmianę zauważam w nogach, bardzo wzmocniły mi się mięśnie ud, fajnie, ale bardzo delikatnie zarysowały się mięśnie łydek:) A centymetrowo? Dodam, że przez pierwsze trzy tygodnie odżywiałam się nie do końca zdrowo, myślałam, że ćwiczenia wszystko załatwią, tak jednak nie było, więc od tygodnia zaczęłam się zdrowo odżywiać, nie jestem na diecie, po prostu lepiej jem:)

Talia: -2 cm
Brzuch: -2 cm
Biodra: +1 (i z tego się cieszę baaaardzo;])
Uda: -1 cm
Łydki: 0

Na koniec treningów (jeżeli się odważę:)) pokażę Wam zdjęcia przed i po, o ile będzie co pokazać:)

Jakie wnioski? Jeżeli chcemy pozbyć się kilku cm to sam Skalpel, bez odpowiedniego odżywiania i dodatkowego ruchu nie pomoże, dlatego dołączyłam Killera. Ja za wiele do zrzucania nie mam, więc z wyników jestem zadowolona, zależy mi raczej na wzmocnieniu i delikatnym zarysowaniu mięśni. Teraz kolejny miesiąc ćwiczeń przede mną, chcę ćwiczyć tak jak przez ostatni tydzień, czyli na zmianę Killer i Skalpel i jeden dzień wolnego na koniec tygodnia.

A jak tam Wasze efekty? Pomogły Wam treningi z Ewą, czy macie inne, ciekawsze dla Was zestawy ćwiczeń?