31 stycznia 2013

FITNESS: Efekty po miesiącu ćwiczeń z Chodakowską

Przyszedł czas na podsumowanie ostatniego miesiąca z Chodakowską. Zaczęłam 3 stycznia, więc dziś mijają dokładnie 4 tygodnie. Poniżej możecie zobaczyć jak rozkładały się moje ćwiczenia przez ten miesiąc.


Jak widać początkowo udawało mi się ćwiczyć w miarę regularnie, do Skalpela dodawałam też Hula-Hop i 8 minute buns, ale później stwierdziłam, że za dużo tego jak na moją marną kondycję i zostałam przy samym Skalpelu, w ostatnim tygodniu dodałam nawet Killera i to już była masakra:P Tutaj >>>>KLIK<<<< i tutaj >>>>KLIK<<<< możecie przeczytać moje wrażenie po pierwszym i drugim tygodniu ćwiczeń.

W sumie przez te 4 tygodnie ćwiczyłam 15xSkalpel, 4xKiller, 4xHula-Hop po 20 minut i 3x8minute buns, czyli 872 minuty łącznie=14 godzin i 32 minuty:) sporo;)

Co do Killera, to jest baaaardzo męczący, prawdziwy wyciskacz potu, ale przyjemne uczucie zmęczenia po treningu i rozluźnienia jednocześnie rekompensowało wszytko, ogromna dawka energii! Ze Skalpelem już idzie mi gładko:)

No i chyba to co najbardziej Was interesuje, efekty:) Efekty wizualne są, przynajmniej widoczne i wyczuwalne dla mnie:) Na pewno spłaszczył mi się brzuch, zniknęły boczki, ale największą zmianę zauważam w nogach, bardzo wzmocniły mi się mięśnie ud, fajnie, ale bardzo delikatnie zarysowały się mięśnie łydek:) A centymetrowo? Dodam, że przez pierwsze trzy tygodnie odżywiałam się nie do końca zdrowo, myślałam, że ćwiczenia wszystko załatwią, tak jednak nie było, więc od tygodnia zaczęłam się zdrowo odżywiać, nie jestem na diecie, po prostu lepiej jem:)

Talia: -2 cm
Brzuch: -2 cm
Biodra: +1 (i z tego się cieszę baaaardzo;])
Uda: -1 cm
Łydki: 0

Na koniec treningów (jeżeli się odważę:)) pokażę Wam zdjęcia przed i po, o ile będzie co pokazać:)

Jakie wnioski? Jeżeli chcemy pozbyć się kilku cm to sam Skalpel, bez odpowiedniego odżywiania i dodatkowego ruchu nie pomoże, dlatego dołączyłam Killera. Ja za wiele do zrzucania nie mam, więc z wyników jestem zadowolona, zależy mi raczej na wzmocnieniu i delikatnym zarysowaniu mięśni. Teraz kolejny miesiąc ćwiczeń przede mną, chcę ćwiczyć tak jak przez ostatni tydzień, czyli na zmianę Killer i Skalpel i jeden dzień wolnego na koniec tygodnia.

A jak tam Wasze efekty? Pomogły Wam treningi z Ewą, czy macie inne, ciekawsze dla Was zestawy ćwiczeń?

16 komentarzy:

  1. rzeczywiście ostro ćwiczyłaś, 14 godzin , wow :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super wynik! podziwiam za zaangażowanie i systematycznosc, mam nadzieje ze u mnie tez beda widoczne efekty :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezły wynik.ja chyba też spróbuję.W końcu do wiosny już mało czasu zostało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, trzeba się mobilizować:)

      Usuń
  4. chyba pora się wziąć za siebie.. i trzymam kciuki za wytrwałość ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję samozaparcia!:) Żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najgorzej jest się zabrać za ćwiczenia:) później już idzie z górki:)

      Usuń
  6. czekamy na zdjecia z przed i po :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja na razie nie srawdzam efektów ale za miesiąc sprawdzę

    OdpowiedzUsuń
  8. O właśnie, zapomniałam się zmierzyć:) Mam cichą nadzieję, że po miesiącu również będę mogła pochwalić się takimi efektami:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trening pomógł mi bardzo! Schudłam 3kg i nie odpuszczę ;)

    Ps. Gratuluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku! Tak bardzo chciałabym zyskać w biodrach, a stracić w talii!

    OdpowiedzUsuń
  11. Naprawdę należą się gratulacje. Bardzo zdumiewające wyniki, chciałabym mieć tyle wytrwałości :)
    Ten wycinek kalendarza ze stycznia to sama pani układała czy to jakiś gotowiec, który można gdzieś pobrać?

    OdpowiedzUsuń