24 lutego 2014

Nowa miłość - podkład mineralny Earthnicity

Tak jak pewnie większość z Was, sama przez bardzo długi czas nie wierzyłam w skuteczność podkładów mineralnych, bo "co mi taki proszek może zakryć", ale jak to mówią, póki się nie przekonasz to nie uwierzysz. Od kilku tygodni testuję podkład mineralny Earthnicity Minerals i dziś Wam coś o nim opowiem. Wybrałam sobie podkład w kolorze Alabaster oraz Natural Light, z tym że Natural Light jako małe opakowanie, a Alabaster w formie 2 próbek, bo podejrzewałam, że ten pierwszy może być dla mnie ciut za ciemny i chciałam mieć odrobinę do rozjaśniania :)


"Podkłady mineralne naszej firmy zapewniają matowe wykończenie, dające niezwykle naturalny efekt, który utrzymuje się na twarzy cały dzień. Zawierają one naturalny filtr przeciwsłoneczny oraz są odporne na wodę. Nasze podkłady nie zawierają tlenochlorku bizmutu, talku oraz innych szkodliwych dla skóry i drażniących substancji.
Skład: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxides, Ultramarine Blue

Każdy podkład Earthnicity opakowany jest w pojemniczek z sitkiem, w którym umieszczone jest około 9 gramów produktu. Do każdego pojemniczka dołączony jest także welurowy puszek, ułatwiający aplikację kosmetyku"
Cena detaliczna: 86,99 zł

Jak już wspominałam posiadam dwa odcienie, najjaśniejszy - Alabaster oraz 3 w kolejności - Natural Light. Podejrzewałam, ze Natural Light może być dla mnie odrobinę za ciemny, więc poprosiłam o dodatkowe próbki najjaśniejszego podkładu, coby go móc rozjaśniać w razie potrzeby i dobrze zrobiłam. Stosuję je tak, że wysypuję na wieczko większą część Natural Light i dodaję odrobinę Alabaster, wtedy mam odcień idealny :) Sam Natural Light będzie świetny kiedy się troszkę opalę, ma w sobie żółte pigmenty, natomiast Alabaster jest bardzo jaśniutki z beżowymi tonami, więc będzie świetny dla bladziochów.
"ALABASTER – podkład odpowiedni dla karnacji bladej i bardzo jasnej o jednolitym kolorycie skóry. Jest jaśniejszy od podkładu Porcelain. Jest to najjaśniejszy odcień w naszej ofercie podkładów.
NATURAL LIGHT – do karnacji średnio jasnej z lekką naturalną opalenizną. Odcień ten jest nieco ciemniejszy i cieplejszy od odcienia Porcelain."

JAK NAKŁADAM PODKŁAD:
Przed nałożeniem podkładu spryskuję pędzel kabuki wodą termalna, lub jak widzicie na zdjęciu powyżej - hydrolatem różanym, może to być obojętnie jaka mgiełka do twarzy odpowiednia dla Waszej cery, taka która lubicie i która Wam służy. Robię z dużej odległości (większej niż na zdjęciu:)) jeden "psik" i tyle w zupełności wystarczy.

Następnie mieszam wspomniane dwa odcienie na wieczku i zanurzam w nim pędzel, dociskając go tak aby podkład dobrze "wcisnął się" w pędzel i pokrył wszystkie włoski, robię to dosyć długo, żeby mieć pewność, że cały pędzel będzie równomiernie pokryty

Następnie oczywiście nadmiar, który widzicie powyżej, należy strzepać, bo po co ma nam fruwać w powietrzu i się marnować, zamiast upiększać nasze i tak już śliczne mordki? Ostatni krok to nakładanie. Robię to ruchami stemplowymi, tak jakby wciskając podkład w twarz, nie wykonuję ruchów okrężnych bo przy mojej suchej cerze i pojawiających się jak Filip z Konopi, suchych skórkach, mogłabym je tylko uwidocznić.

MOJA OPINIA: 
Oczywiście nasz podkład dostajemy w słodkim, a zarazem eleganckim, odkręcanym słoiczku, w wersji pełnowymiarowej dodatkowo znajdziemy w nim także welurowy puszek do nakładania. Moje opakowanie jest wersją 2,5 g, pełnowymiarowe ma 9 g, więc jest troszkę większe i podejrzewam, że i dziurki z sitku będą większe :) nie ma żadnego problemu z "wystukaniem" podkładu na wieczko. 
Nakładanie go to naprawdę dziecinnie prosta sprawa, kilka ruchów i już mamy pokrytą całą twarz.Jest bardzo wydajny bo nie trzeba go wiele, a kupując wersję pełnowymiarową, prawie 4 razy większą od mojej (która i tak wystarczy mi na pewno na bardzo długo) jest to jeszcze bardziej opłacalna inwestycja. 
Jeżeli ktoś nie jest pewny i boi się od razu wydawać tak dużej sumy pieniędzy, może kupić na stronie, próbki podkładu za 5,99 zł i sprawdzić czy opłaca się kupić większą wersję.

Powyżej macie wersję przed i po. Na drugim zdjęciu mam tylko podkład Alabaster nałożony opisaną wcześniej metodą i powiedzcie same czy nie widać różnicy? Ja widzę sporą, a na żywo jest jeszcze lepiej i nie są to puste zachwyty nad "podarowanym" kosmetykiem, bo on jest naprawdę świetny! Osoby, które go stosowały, albo jakikolwiek inny podkład mineralny na pewno przyznają mi rację :)

Tutaj jest porównanie nałożonego solo podkładu Alabaster i również solo - Natural Light. Nie pokazuję Wam jak wygląda ich mix bo podejrzewam, że ciężko byłoby mi uchwycić różnicę robiąc zdjęcia kompaktem;/ a tak przynajmniej wiecie jak prezentują się odcienie osobno :) 
Wracając do mojej opinii, to podkład bardzo ładnie wygląda na buzi, żadnej maski sobie nim nie zrobimy, chyba, że będziemy usilnie próbować i nakładać połowę opakowania :) jeżeli nie mamy żadnych suchych skórek to wygląda idealnie, praktycznie nie widać, że coś mamy na twarzy, a jeszcze z żadnym płynnym podkładem nie udało mi się tego osiągnąć. W przypadku suchej cery, jak moja, trzeba dbać o dobre nawilżenie, peelingi itd., żaden podkład nie będzie dobrze wyglądał na niezadbanej buzi.

Ma spore krycie, o co nigdy nie podejrzewałam kosmetyków mineralnych i to był mój błąd, jak widzicie powyżej, prawie dał radę moim zaczerwienieniom, a to potrafią tylko "maskowcy" :) Pięknie się stapia z cerą, nie zrobimy sobie nim krzywdy, żadnych plam i innych historii, utrzymuje się bardzo długo, nie mierzyłam mu czasu, ale dzień na uczelni daje radę (nie jeden wykład, nie, nie:)) Daje fajne, zdrowo wyglądające, matowe wykończenie, nie ściera się.
Podsumowując, polecam do całym sercem, jest to jeden z moich trzech ulubieńców z paczki Earthnicity, o pozostałych dwóch powiem Wam jutro :)
Używałyście już produktów Earthnicity?


_______________________________________________________
Podobał Ci cię post? Będzie mi miło jeżeli klikniesz:
Lub zostaniesz obserwatorem:
  Follow on Bloglovin

20 komentarzy:

  1. Noo to jest moja miłość też!:) Wielka i dozgonna!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam i rzeczywiście przyjemny produkt.

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny, muszę rozglądnąć się u nich za wersją rozświetlającą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie pięknie działa puder rozświetlający również z Earthnicity :)

      Usuń
  4. chyba wyjmę z szuflady moją próbkę i w końcu spróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  5. I tak właśnie powiększyła się moja lista zakupowa. Aktualnie zużywam swój pierwszy podkład mineralny tylko innej firmy. A już w kolejce czyhają następne do kupienia. Przyznam, że ja mam taką frajdę z nakładania minerałów, że w sumie tylko z tego powodu mogłabym się malować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no zgadza się, bardzo przyjemna czynność :)tym bardziej jeżeli połączona z fajnymi efektami :)

      Usuń
  6. Ja właśnie szukam mojego ideału i mam w planach wypróbować ten :) moze okaże się miłością? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że tez go pokochasz :)

      Usuń
  7. Śliczne krycie:) Zastananawiam się jakby się spisał na mojej cerze naczynkowej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja jest naczynkowa i daje radę w 80% :)

      Usuń
  8. Wygląda naprawdę super:) Chyba w końcu się odważę wypróbować minerały:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie wygląda na twarzy. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładny efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja twarz jest nieustannie blada i większość podkladów okazywała sie zbyt ciemna ale kiedy podkład mineralny Alabaster okazal się strzalem w dziesiątke. Idealnie pasuje do mojej karnacji a dzięki naturalnemu skladowi pozwala skórze oddychać i jest bardzo trwały- polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzooo lubię kosmetyki tej marki :) Za ich trwałość naturalność i to że są bardzo wydajne :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja bardzo lubię kosmetyki mineralne od Earthnicity Minerals :D Są bardzo trwałe i wydajne. Mają sporo odcieni i krótkie składy przez co nie podrażniają :D

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam odcień Sunrise tej firmy, lekkie żółte tony niwelują zmęczenie i wyglądam bardzo promiennie <3
    krótki skład to ogromny plus, zwłaszcza w czasach wszechobecnych konserwantów oraz chemii!

    OdpowiedzUsuń