21 czerwca 2014

URODA na twarzy i ciele?

Kolejna część recenzji zestawu od URODA Polska. Dzisiaj do tablicy idzie płyn micelarny i balsam do ciała z serii Melisa. Oba kosmetyki testowałam namiętnie i dosyć szybko je wykończyłam, więc sobie o nich dziś pogadamy:)


"Płyn micelarny oczyszcza, łagodzi i pielęgnujeWyciąg z melisy regeneruje, łagodzi, uspokaja i odświeża. Przynosi ulgę zmęczonej skórze. Wyciąg z zielonej herbaty spowalnia efekt starzenia się skóry, pobudza jej mikrokrążenie, uelastycznia. Chroni przed wolnymi rodnikami. Prowitamina B5 działa leczniczo i łagodząco na podrażnioną skórę, wygładza i poprawia jej koloryt. Alantoinałagodzi, nawilża, wygładza i zmiękcza skórę."


Pojemność: 200 ml
Cena: ok. 8 zł

Płyn ma śliczny zapach, charakterystyczny dla linii Melisa. Konsystencja typowa jak dla płynu micelarnego, wodnista (to mi odkrycie:P). Przez jakiś czas stosowałam go do demakijażu, radził sobie dosyć dobrze, czułam, że twarz jest dobrze oczyszczona, nie ściągał nieprzyjemnie skóry, tylko delikatnie nawilżał. Nie stosowałam go natomiast do demakijażu oczu bo niestety podrażniał tę delikatną okolicę, jednak producent nie informuje nas o tym, aby używać go do demakijażu oczu. 


Po pewnym czasie wróciłam do mojego rytuału zmywania makijażu żelem do mycia twarzy, a płyn micelarny zaczęłam stosować jako tonik po demakijażu oraz do przemywania twarzy rano po przebudzeniu. W takim wydaniu również przyjemnie się sprawdza, delikatnie nawilża i odświeża, ma się po jego zastosowaniu takie fajne uczucie rześkości:)


"Balsam do ciaa silnie nawilża, lekko ujędrniaWyciąg z melisy regeneruje, łagodzi, uspokaja i odświeża. Chroni przed działaniem wolnych rodników i promieni słonecznych.

Wyciąg z zielonej herbaty spowalnia efekt starzenia się skóry, pobudza jej mikrokrążenie, uelastycznia. Chroni przed wolnymi rodnikami.

Olej z orzechów makadamia zawiera minerały, takie jak: potas, fosfor, wapń oraz witaminy B1 i B2. Doskonale nawilża, wygładza i działa przeciwstarzeniowo, pielęgnuje skórę suchą i wrażliwą. Sorbitol wiąże wodę w przestrzeniach międzykomórkowych, skutecznie"


Pojemność: 200 ml
Cena: ok. 8 zł

Balsam wykończyłam w tempie ekspresowym, może dlatego, że jest go tylko 200 ml. Konsystencje ma bardzo delikatną, leciutką, przyjemnie i szybko się go rozsmarowuje, szybko wnika, nie klei się i nie pozostawia nieprzyjemnej warstwy, raczej bardzo delikatną gładką skórę (ale pamiętajcie, że bez peelingów gładkiej skóry nie wyczaruje nawet najlepszy balsam). 


Do bardzo suchej skóry to jednak za mało, a ja bardzo suchą skórę posiadam na łydkach. Dla normalnej i suchej będzie idealnym rozwiązaniem. Silnie to on nie nawilża, ale takie umiarkowane nawilżanie jak najbardziej. Polecam z całą pewnością, przyjemne rozwiązanie dla skóry.


_______________________________________________________
Podobał Ci cię post? Będzie mi miło jeżeli klikniesz:
Lub zostaniesz obserwatorem:
  Follow on Bloglovin

11 komentarzy:

  1. Nigdy nie miałam nic z tej firmy...

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku z tej firmy, ale jestem ciekawa jakby spisały się u mnie :)
    gratulacje dla zwyciężczyni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Płyn micelearny używałam i byłam bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  4. gratuluje, ja za bardzo nie lubie tych produktów

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam tonik z tej serii i był fantastyczny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem ciekawa ta nowa odsłona Urody :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo się cieszę <3 adres wysłany :*

    OdpowiedzUsuń