23 stycznia 2014

Zakupy ostatniego miesiąca

Jakoś nigdy nie pamiętam o notkach zakupowych, nie wiem dlaczego, może przez to, że rzadko kiedy po zakupach udaje mi się wytrzymać i nie zacząć używać kupionych cudeniek. Trafiają na swoje miejsca (czyt. łazienka, kosmetyczka itd.) i zapominam, że trzeba je Wam pokazać :) Ale teraz się udało, chociaż i tak część z nich już jest przeze mnie dokładnie wymacana.


Są i akcesoria i pielęgnacja i kolorówka, czyli dla każdej części ciała coś miłego. Gąbka już od kilku dni jest w testowaniu, jakoś nigdy wcześniej się na nią nie skusiła, i drapie cholera jedna, że aż skóra piecze i szczypie i krzyczy z bólu! Ale nie dam się, jestem wytrzymała na ból i będę się drapać do skutku, aż wydrapię cały cellulit!


Kiedyś przez przypadek w sumie zamiast olejku fur mama, kupiłam balsam. Olejek miał być na włosy, ale co tam, udało się tym razem dostać go bez wpadki i będzie do olejowania, a balsam do ujędrniania skóry po torturach z gąbką Syrena. Lactacyd to mój ulubiony płyn do higieny intymnej, póki co nie znalazłam przyjemniejszego, uwielbiam jego zapach. No i tani jak barszcz żel z Isany, tym razem edycja limitowana maracuja&kokos.


O kremie Pilarix słyszałam baaaaardzo dawno temu na kanale nissiax83, a dopiero teraz sobie o nim przypomniałam i złowiłam na promocji w SuperPharm, ma wiele zastosowań m.im. zapobiega wrastaniu włosów i pomaga w walce z AZS. Żel z Biedry wszystkim znany, a przeze mnie uwielbiany (poetka ze mnie) i suchy szampon, pierwszy w mojej karierze, oczywiście reklamowany na każdym blogu Batiste.


Tutaj już wspomniana wcześniej Syrena z Rossmana w duecie z maszynkami dla facetów. Zawsze kupuję męskie wersje, ponieważ mężczyźni mają mocniejsze włoski, więc z naszymi powinny sobie lepiej radzić :)


I na koniec pierdółki. Ulubiony jak do tej pory antyperspirant Ziaja active, pięknie pachnie i działa! Topper z Essence, z którym się ostatnio męczyłam przy zmywaniu, skubaniec. Biały podkład Star Gazer do rozjaśniania za ciemnych wersji i jak na razie podoba mi się ten cudak. Pomadka rumiankowa z Alterry stosowana przez większość do brwi i rzęs, przeze mnie także, kredka do ust z Essence i peeling enzymatyczny z Perfecty, którego już wiem, że nie lubię, ehhh... 
Aaaa i zapomniałabym o moich dwóch łupach na promocji w PEPCO, cienie do powiem Accessorize, kupione za zawrotną cenę 1,50 zł :) a są tak śliczne i tak mocno napigmentowane, że oj!

I to by było na tyle z moich zakupów ostatnich kilku tygodniu, dla jednych będzie dużo, dla innych malutko, a dla mnie w sam raz ;)

31 komentarzy:

  1. U mnie też dzisiaj nowości. Nie znam niestety żadnego z kosmetyków o których piszasz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zakupy, ten lakier bardzo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że nie tylko ja zaszalałam na zakupach! Czaję się na ten żel z Biedronki, bo tej wersji jeszcze nie miałam, a każdy ją chwali.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio też kupiłam przez pomyłkę balsam a nie olejek, przyszłam do domu zachwycona, siadam patrzę a to balsam.....ale pomyślałam, będzie do kremowania włosów! Następnym razem będę bardziej uważna :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm właśnie ciekawa jestem tego peelingu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. marakuja i kokos brzmi intrygująco

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę w końcu spróbować tego olejku Babydream :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe zakupki :) Ten topper z Essence wpadł mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tylko batiste i topper z essence

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się ten topper z Essence, chyba się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne nowości , jak tylko sesja się skończy to też sobie pozwolę na małe zakupy i znajdzie się w nich kilka kosmetyków z twojej listy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę zakupić raz ten micelarny żel z Biedronki ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nic z Twoich zakupów nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawi mnie strasznie Batiste, w ogóle chciałabym jakiś suchy szampon wypróbować :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajne łowy ;-) ja obecnie nic nie kupuję :p

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie sobie przypomniałam, że mam gąbkę z syreny
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem ciekawa tego suchego szamponu Batiste :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Widzę, że tak jak ja nie lubisz tego peelingu ;) szampon batiste uwielbiam, mam wersję cherry małą do torebki i dużą xxl volume ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Znasz jakis peeling enzymatyczny który można polecic? Moja skóra trądzikowa jest w tragcznym stanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Flos Lek do cery naczynkowej jest podobno bardzo dobry, sama mam zamiar go kupić bo z tym z Perfecty nie będę się męczyć. Różowy z Lirene jest też fajny, ale nie wiem jak będą się sprawować przy cerze trądzikowej.

      Usuń
  20. Lactacyd jest u mnie od dawna :) Czaję się teraz na Alterrę jako odżywkę do rzęs :)


    www.hellomymotivation.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Wbrew pozorom w Biedronce też można znaleźć coś dobrego i fajnego :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Zakupki superowe....Uwielbiam batiste ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. "Wydrapanie cellulitu" brzmi nadzwyczaj drastycznie... ale należy się draniowi! Tylko mam nadzieję, że Ty te tortury przeżyjesz bez większych szkód na ciele i na duszy. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. sporo tych zakupów ;) muszę w końcu przetestowac na sobie batiste ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja zastanawiam się nad suchym szamponem i tą gąbką, choć nie mam problemów, ale jakaś profilaktyka się upomina :D z peelingiem jednak wolę saszetki. Koniecznie porównaj :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Superanckie zakupki :) Wisienkowy szampon należy do moich must haves! Kooocham!
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy Blog
    :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Widzę same znane i lubiane przeze mnie produkty :D Lactacyd- zawsze mam w swojej łazience, oliwka BD- idealna do olejowania włosów, Batiste cherry- lubię, ale wolę Volume XXL, żel micelarny BeBeauty też jest moim ulubieńcem, gąbka Syrenka -świetna do masażu pod prysznicem :D, pomadka Alttera- mi też służy jako odżywka do rzęs i brwi:D

    OdpowiedzUsuń